pabich2018porownywaniestawki
/data/papers/pabich2018porownywaniestawki/out/text.txt
             Uniwersytet Warszawski
            Wydział Filozofii i Socjologii




                   Jagoda Pabich
                      376614




Wpływ porównywania stawki na przypisywanie
 wiedzy. Inwariantyzm praktyczny a intuicje
                    potoczne




                           Praca licencjacka
                           na kierunku Kognitywistyka
                           w zakresie filozofii eksperymentalnej



                           Praca wykonana pod kierunkiem
                           dr Katarzyny Kuś
                           w Instytucie Filozofii UW




                  Warszawa 2018
                          1
Oświadczenie kierującego pracą

Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem, i stwierdzam, że
spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.




Data                                                              Podpis kierującego pracą




Oświadczenie autora (autorów) pracy

Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została
napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z
obowiązującymi przepisami.

Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z
uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni.

Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z wersją elektroniczną
zamieszczoną w systemie (USOS, APD UW).



Data                                                       Podpis autora (autorów) pracy




                                              2
                                           Streszczenie
Poniższa praca zawiera analizę dotychczasowych badań nad empiryczną trafnością przewidywań
inwariantyzmu na temat potocznych intuicji, zgodnie z którymi na przypisywanie komuś wiedzy ma
wpływ jego sytuacja praktyczna. Na podstawie zauważonych problemów dotychczasowych badań
przedstawiam wyniki badania przeprowadzonego w języku polskim, nieobciążonego przynajmniej
częścią wad poprzednich badań. Uzyskane wyniki dowodzą, że nawet przy zaproponowanej przeze mnie
operacjonalizacji kontekstu i interesu praktycznego podmiotów epistemicznych efekt stawek nie
zachodzi, a zatem po raz kolejny podają w wątpliwość empiryczne tezy inwariantyzmu.

                                                   Abstract
The following work analyzes the current research on the empirical accuracy of predictions of
invariantism on the subject of folk intuitions, according to which practical situation influences the
attribution of knowledge to someone. On the basis of the problems noted in the research, I present the
results of a study carried out in Polish, not burdened with at least part of the defects of previous studies.
Obtained results prove that even with the proposed operationalization of the context and the practical
interest of the epistemic entities, the effect of stakes does not occur, and thus once again questions the
empirical theses of invariantism.

                                          Słowa kluczowe
kontekstualizm, inwariantyzm, filozofia eksperymentalna, kontekstualizm epistemiczny, inwariantyzm
                           zależny od interesu, metodologia, eksperyment


                                             Keywords
   contextualism, invariantism, experimental philosophy, epistemic contextualism, interest-relative
                               invariantism, methodology, experiment


                                 Tytuł pracy w języku angielskim
    Influence of stakes comparison on knowledge ascription. Interst-relative invariantism and folk
                                            intuitions.




                                             Dziedzina pracy
                                           [14.4] Kognitwistyka




                                                     3
SPIS TREŚCI


WSTĘP                                                                   5
ROZDZIAŁ I. Kontekstualizm epistemiczny i inwariantyzm praktyczny       7
  1. Intelektualizm i kontekstualim epistemiczny                        7
  2. Inwariantyzm jako stanowisko antyintelektualistyczne              10
  3. Inwariantyzm a kontekstualizm                                     11


ROZDZIAŁ II. Pierwsza fala badań eksperymentalnych                     14
  1. Etapy badań nad epistemicznym kontekstualizmem i inwariantyzmem   14
  2. Feltz i Zarpentine (2010)                                         15
  3. Buckwalter (2010)                                                 20
  4. May i współpracownicy (2010)                                      22


ROZDZIAŁ III. Druga i trzecia fala badań                               26
  1. Druga fala badań                                                  26
        1.1. Pinillos (2011 i 2012)                                    27
        1.2. Sripada & Stanley 2012                                    28
  2. Trzecia fala badań: Buckwalter i Schaffer 2015                    33


IV. INWARIANTYSTYCZNE INTUICJE UŻYTKOWNIKÓW JĘZYKA POLSKIEGO           41
  1. Pytania badawcze                                                  41
  2. Hipotezy badawcze                                                 41
  3. Materiały wykorzystane w badaniu oraz procedura badawcza          43
        3.1. Scenariusze                                               43
        3.2. Procedura badawcza                                        46
        4. Hipotezy zoperacjonalizowane                                49
  5. Badani                                                            49
  6. Wyniki                                                            50
  7. Interpretacja wyników i dyskusja                                  60


PODSUMOWANIE                                                           62
BIBLIOGRAFIA                                                           64
ZAŁĄCZNIKI                                                             65




                                                   4
                                            Wstęp


         Choć wydaje się, że pojęcie wiedzy jako jedno z być może niewielu ludzkich pojęć
ma podstawowy i uniwersalny charakter, to do dziś właściwe zdanie sprawy z tego, co ludzie
mają na myśli, gdy mówią o sobie lub kimś innych, że coś wiedzą, stanowi przedmiot sporu.
W szczególności jest to przedmiotem zainteresowania tradycyjnych epistemologów starających
się na podstawie analiz pojęciowych i językowych prowadzonych w zaciszu swoich gabinetów
ustalić, kiedy można powiedzieć o kimś, że coś wie. Wraz z przypadającym na początek XXI
wieku rozwojem filozofii eksperymentalnej okazało się możliwe eksperymentalne sprawdzenie
tych argumentów epistemologicznych, które opierały się na intuicji, że ludzie, używając sława
„wiedzieć”, rozumieją je zgodnie z taką lub inną propozycją teoretyczną.
         Podstawowym wyróżnikiem filozofii eksperymentalnej jako szczególnego podejścia
do uprawiania filozofii jest uznanie przez jej zwolenników, że przynajmniej niektóre problemy
filozoficzne można rozstrzygać za pomocą systematycznych studiów o charakterze
empirycznym. Z tego punktu widzenia przedstawię w pracy wyniki kilkuletnich badań
mających na celu sprawdzenie tez inwariantyzmu praktycznego. Opiszę też własną serię badań,
w których podjęłam się na nowo sprawdzić istnienie potocznych intuicji inwariantycznych, po
pierwsze unikając przynajmniej części błędów moich poprzedników, po drugie badając jako
pierwsza badając intuicje użytkowników języka polskiego.
         W pierwszym rozdziale pracy przedstawię podstawowe tezy kontekstualizmu
epistemicznego i porównam je z późniejszym stanowiskiem inwariantyzmu praktycznego,
który w dalszej części pracy będzie głównym przedmiotem mojego zainteresowania. Drugi
rozdział stanowi opis pierwszej fali eksperymentów mających na celu poddanie testom
empirycznym pewnych inwariantystycznych twierdzeń na temat potocznych intuicji
dotyczących wiedzy. Wyniki tych badań podają w wątpliwość zarówno intuicje
kontekstualistyczne, jak i antyintelektualistyczne.
         Kolejny rozdział zawiera opis drugiej i trzeciej fali badań nad inwariantyzmem.
Badacze związani z drugą falą wyszli od błędów i nieścisłości w eksperymentach pierwszej
fali. Wprowadzili zmiany w schematach eksperymentalnych, co pozwoliło im otrzymać wyniki
zdające się potwierdzać tezy inwariantystyczne. Badania trzeciej fali, jak na razie zamykające
spór, związane były z wykryciem czynników zakłócających wyniki eksperymentów
prowadzonych przez poprzedników. Gdy się je uwzględni, ponownie nie można mówić o
empirycznych świadectwach na rzecz intuicji inwariantystycznych.


                                               5
        W ostatnim rozdziale przedstawiam autorskie badanie mające na celu ponowne
sprawdzenie tezy inwariantystycznej. Opisuję pytania i hipotezy badawcze, wykorzystywane
materiały, procedurę badania oraz charakterystykę badanych. Analizuję uzyskane przez siebie
wyniki oraz omawiam wypływające z nich wnioski.




                                            6
    Rozdział I. Kontekstualizm epistemiczny i inwariantyzm praktyczny



Celem rozdziału jest nakreślenie teoretycznego tła współczesnej debaty na temat empirycznych
tez kontekstualizmu epistemicznego i inwariantyzmu praktycznego. Przedstawię w nim ogólne
założenia obu tych nurtów oraz teoretyczne intuicje stojące według ich twórców za ich
przyjęciem.




1. Intelektualizm i kontekstualim epistemiczny


        Choć kontekstualizm epistemiczny (zwany też semantycznym) jest przede wszystkim
teorią z zakresu filozofii języka, to przynajmniej zdaniem jego zwolenników ma poważne
konsekwencje dla wielu innych dziedzin filozofii. W szczególności w epistemologii
kontekstualizm ma na przykład pozwalać na odparcie argumentacji sceptyckiej (DeRose 1992:
917) oraz rozwiązywać problem Gettiera (Cohen 1998, Palczewski 2014). W filozofii języka
ma natomiast wyjaśnić m.in. problem nieostrości i dostarczać rozwiązania paradoksu łysego
(por. Odrowąż-Sypniewska 2013).
        Zgodnie z zasadniczym założeniem kontekstualizmu niektóre terminy, w tym
czasownik „wiedzieć”, ze swojej istoty są wyrażeniami okazjonalnymi, czyli wyrażeniami,
które nie mają w języku stałego przyporządkowania do określonego przedmiotu, lecz zyskują
odniesienie, gdy zostaną użyte w określonej sytuacji komunikacyjnej (por. Marciszewski
1970), przy czym zmiana znaczenia w zależności od kontekstu zachodzi w sposób regularny
(przykładem wyrażeń okazjonalnych są takie słowa jak „ja”, „tu”, „jutro”, które odnoszą się do
różnych osób, miejsc czy momentów czasowych w zależności od sytuacji, w których ich użyto).
Kontekstualiści twierdzą, że czasownik „wiedzieć” ma taki właśnie charakter i dlatego warunki
prawdziwości i wartość logiczna zdań przypisujących wiedzę lub jej brak (tj. zdania typu „S
wie, że p” i „S nie wie, że p”) są wyznaczane przez oczekiwania osoby przypisującej wiedzę
(Odrowąż-Sypniewska 2009: 95). Tak więc to, czy zdanie:


       Jagoda wie, że sklep będzie otwarty w niedzielę.




                                              7
jest prawdziwe, zależy nie tylko od tego, czy Jagoda jest w odpowiednim stanie poznawczym,
dysponuje wystarczającymi i odpowiednio uzyskanymi świadectwami na rzecz swojego
przekonania, które jest dodatkowo prawdziwe, lecz także od standardów epistemicznych
obowiązujących w kontekście, w którym przypisuje się jej wiedzę. Należy przy tym wyraźnie
podkreślić, że chodzi nie o to, w jakiej sytuacji znajduje się Jagoda (podmiot wiedzy), lecz o
kontekst osoby przypisującej wiedzę, czyli wygłaszającej to zdanie (Palczewski 2013: 197-
198). Można więc przyjąć, że główna teza kontekstualizmu epistemicznego streszcza się w
twierdzeniu:


           Warunki prawdziwości zdań typu „S wie, że p” zależą od kontekstu, w którym zostało
           to zdanie wypowiedziane.


Tak rozumiany kontekstualizm epistemiczny nie neguje klasycznego rozumienia tego, czym
jest wiedza. Można więc twierdzić, że jest w tym bliski stanowiskom intelektualistycznym1.
Intelektualiści epistemiczni twierdzą, że to, czy ktoś ma wiedzę, jest zależne jedynie od
czynników czysto epistemicznych, takich jak świadectwa, do których osoba ta ma dostęp w
danej sytuacji, prawdziwości jej przekonania, odpowiedniego związku tego przekonania z
rzeczywistością. Przy jej przypisywaniu nie bierzemy pod uwagę na przykład tego, jak duże
znaczenie dla podmiotu ma dane przekonanie. Z tymi twierdzeniami zgadza się kontekstualizm.
Uznając czasownik „wiedzieć” za wyrażenie okazjonalne, wprowadza jednak do oceny
prawdziwości zdania przypisującego wiedzę poziom kontekstu konwersacyjnego, w którym
wygłaszane jest to zdanie.
             Prócz argumentów czysto teoretycznych na rzecz uzależnienia prawdziwości zdań z
czasownikiem „wiedzieć” od kontekstu ich użycia zostały też wypracowane przykładowe
sytuacje, które miały wykazać intuicyjną słuszność kontekstualizmu epistemicznego. Keith
DeRose w pracy „Contextualism and Knowledge Attributions” przedstawił przykład dwóch
sytuacji różniących się intuicyjną oceną prawdziwości zdania wypowiadanego przez jednego z
bohaterów. Różnicę tę można wyjaśnić za pomocą teorii kontekstualistycznej. DeRose prosi,
byśmy wyobrazili sobie, że wraz ze swoją żoną wraca w piątek do domu i ma zamiar zatrzymać
się w banku, aby zdeponować w nim czek. Na miejscu okazuje się, że są kolejki. W wersji A


1
    Warto przy tym podkreślić, że nie ma co do tego zgody, istnieje pewna liczba prac, zwracająca uwagę na elementy
koncpecji kontekstualisycznych upodabniające je do inwariantyzmu epistemicznego, a więc stanowiska
antyintelektualistycznego (por. Stanely 2005). Na ten temat por. też Palczewski 2013: 68-91.

                                                          8
(sytuacja związana z niską stawką) wpłata pieniędzy nie jest w żaden sposób konieczna, więc
DeRose proponuje żonie, żeby wrócić w sobotę rano, ale ona zwraca uwagę na to, że nie
wszystkie banki są otwarte w soboty. DeRose jednak stwierdza „Wiem, że bank będzie otwarty.
Byłem tu dwa tygodnie temu w sobotę, jest otwarty do południa”. W wersji B (sytuacja
związana z wysoką stawką) DeRose również proponuje, aby wrócić w sobotę rano. Tym razem
jednak wpłata pieniędzy przed poniedziałkiem jest bardzo ważna, o czym przypomina mu żona,
zwracając mu też uwagę, że banki czasem zmieniają godziny swojej pracy. Po tej uwadze choć
nie zmienia się pewność DeRose’a co do tego, czy będzie mógł zdeponować swój czek w
sobotę, to jednak decyduje się wejść do banku i sprawdzić godziny jego otwarcia (wersja
oryginalna historyjek, patrz Załącznik 1).
         DeRose zwraca uwagę na trzy kontekstualistyczne różnice między wersją A i wersją
B. Po pierwsze, różnią się tym, jak ważne jest, żeby bohater historii miał rację (różnica w
stawce). W wersji A nawet jeśli się pomylił i bank będzie zamknięty, to w zasadzie nic złego
się nie stanie. Po prostu będzie zmuszony w następnym tygodniu przyjechać do banku trzeci
raz. W wersji B pomyłka pociąga za sobą jednak poważne konsekwencje. Po drugie, różnią się
wspomnieniem przez żonę możliwości, że DeRose może mylić się co do tego, czy bank będzie
następnego dnia otwarty, ponieważ banki zmieniają czasem godziny otwarcia – robi to w wersji
B, ale nie w wersji A (różnica w tym, na ile bohater zdaje sobie sprawę, że może się mylić, a
więc pod względem tego, jak wyraźna jest wątpliwość sceptyczna). Po trzecie wreszcie, w
wersji B DeRose bierze sugestię żony pod uwagę, podczas gdy nie robi tego w wersji A. Ze
względu na te kontekstualistyczne różnice między dwoma pozornie podobnymi do siebie
scenariuszami możemy uznać, że w wersji A DeRose wiedział, że bank będzie otwarty w
sobotę, a w wersji B – nie wiedział (DeRose 1992:914-915). Przedstawiony przykład, nierzadko
po wielu modyfikacjach, był w następnych latach wykorzystywany przez wielu filozofów w
celu empirycznego sprawdzenia intuicji, które miał ewokować.
     Zwolennicy kontekstualizmu twierdzą, że jest to pogląd doskonale wyjaśniający potoczne
intuicje użytkowników wyrażeń „wie, że”. Często podkreśla się jednak, że sam ten pogląd nie
jest zgodny z potocznymi intuicjami. Przede wszystkim, konsekwencją kontekstualizmu jest
konkluzja, że użytkownicy języka cierpią na swego rodzaju „ślepotę semantyczną”, ponieważ
nie dostrzegają okazjonalności wyrażenia „wie, że”. Jak wskazuje Odrowąż-Sypniewska (2009:
97) po pierwsze, przed kontekstualistami nikt nie twierdził, że „wie, że” jest wyrażeniem
okazjonalnym zmieniającym swoje odniesienie w zależności od kontekstu. Co więcej, jest to
wyrażenie niepodobne do innych wyrażeń kontekstowozależnych. Używana często przez
kontekstualistów analogia z przymiotnikami stopniowalnymi wydaje się nieprzekonująca,

                                             9
ponieważ, po pierwsze, „wie, że” nie jest przymiotnikiem. Po drugie, jego stopniowalność jest
bardzo wątpliwa. Ponadto można uważać, że twierdzenie kontekstualizmu głoszące, że zdania
„Wiem, że bank będzie otwarty” i „Nie wiem, czy bank będzie otwarty” wygłoszone w
kontekstach o różnych standardach epistemicznych, nie są sprzeczne, jest kontrintuicyjne.




2. Inwariantyzm jako stanowisko antyintelektualistyczne


          W opozycji do kontekstualizmu stawia się stanowiska inwariantystyczne, zgodnie z
którymi kontekst konwersacyjny nie wpływa na standardy przypisywania wiedzy. Pojęcie
wiedzy jest jedno: wiedzenie czegoś nie zależy od kontekstu, polega zawsze na tym samym.
Obecnie     rozwijane      są    nurty    inwariantyzmu        będące     jednocześnie       stanowiskami
antyintelektualistycznymi. Zwolennicy antyintelektualizmu twierdzą, że przypisywanie
wiedzy, w szczególności w codziennych sytuacjach, zależy nie tylko od czynników
epistemiznych, lecz również od pewnych praktycznych własności sytuacji, w której znajduje
się podmiot2. Oznacza to, że żeby o kimś prawdziwie powiedzieć, że coś wie, należy wziąć pod
uwagę nie tylko na przykład to, czy jego przekonanie jest prawdziwe, jakiego rodzaju
świadectwami dysponuje, lecz także to, w jakiej praktycznej sytuacji się znajduje.
          Inwariantyzm występuje w wielu różnych odmianach, np. inwariantyzm zależności od
podmiotu broni stanowiska, że żeby prawdziwie o kimś stwierdzić, że coś wie, należy również
wziąć pod uwagę pewne własności tego podmiotu. Za głównego teoretyka tego stanowiska
uważa się Jasona Stanleya. Twierdzi on, że do czynników, które powodują, że czyjeś
przekonanie jest wiedzą, należą elementy tzw. praktycznej racjonalności. Głosi tym samym
inwariantyzm praktyczny (interest-relative invariantism), zgodnie z którym zachodząca
między podmiotem a jego przekonaniem relacja wiedzy jest zależna między innymi od
praktycznej sytuacji podmiotu w momencie przypisywania mu wiedzy. Główną tezą
inwariantyzmu praktycznego jest twierdzenie, że to, czy S wie, że p, może w części zależeć od
praktycznych faktów dotyczących otoczenia podmiotu, gdzie fakty praktyczne to głównie fakty
dotyczące kosztów posiadania racji i mylenia się (Odrowąż-Sypniewska 2009: 98).




2
  Mamy więc do czynienia z dwoma, wydaje się, teoretycznie niezależnymi podziałami. Podział na kontekstualizm
i inwariantyzm dotyczy tego, czy kontekst konwersacyjny wpływa na standardy przypisywania wiedzy. Podział
na intelektualizm i antyintelektualizm dotyczy natomiast tego, czy posiadanie wiedzy zależy też od innych
czynników niż czysto epistemiczne.

                                                     10
3. Inwariantyzm a kontekstualizm


         Jak widzieliśmy, inwariantyzm i kontekstualizm na poziomie teoretycznym głoszą
odmienne tezy. Przede wszystkim różnie ustosunkowują się do wyników tradycyjnych analiz
pojęcia wiedzy. Podczas gdy kontekstualizm nie proponuje ich rewizji, zwracając uwagę
jedynie na charakter okazjonalny czasownika „wiedzieć”, inwariantyzm praktyczny postuluje
pewne ich modyfikacje. Inaczej w obu teoriach też rozumie się wpływ kontekstu na
przypisywanie podmiotowi wiedzy. W wypadku kontekstualizmu nacisk kładziony jest na
kontekst, w którym znajduje się osoba przypisująca komuś wiedzę, w wypadku inwariantyzmu
na kontekst podmiotu, któremu wiedzę się przypisuje. W kontekście dalszej części pracy warto
jednak podkreślić jedną własność wspólną tych koncepcji: ich teoretycy często, wspierając
swoje tezy, powołują się na intuicje semantyczne obserwowalne w codziennych rozmowach.
         W 2005 roku Stanley opublikował pracę „Knowledge and Practical Interests”, w której
sformułował własne stanowisko inwariantystyczne oraz porównał je ze stanowiskiem
kontekstualizmu, starając się pokazać przewagę własnej propozycji. Zdaniem Stanleya (2005:
106 i nast.) kontekstualizm wiąże się z pewnymi problemami, w szczególności gorzej niż
inwariantyzm wyjaśnia potoczne intuicje dotyczące wiedzy. Jako jeden z argumentów za
inwariantyzmem       praktycznym       przedstawia      analizę    eksperymentów        myślowych
zaproponowanych już wcześniej przez Keitha DeRose’a (1992), które ponownie przestawia w
dwóch wariantach różniących się od siebie stawką, czyli kosztem, jaki muszą ponieść główne
bohaterki, gdyby okazało się, że popełniły błąd poznawczy (wersje oryginalne, patrz Załącznik
2):


      Niska stawka. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze
      zatrzymać się w banku, żeby zdeponować swoje czeki. Nie jest to aż tak istotne, ponieważ w
      najbliższym czasie nie mają żadnych rachunków do zapłacenia. Przejeżdżając obok banku
      zauważają, że w środku są duże kolejki, jak to bywa w piątkowe popołudnia. Zdając sobie sprawę,
      że spieniężenie czeków nie jest niezbędne, Hanna mówi „Wiem, że bank będzie otwarty jutro,
      ponieważ dwa tygodnie temu byłam tu w sobotę rano. Zatem możemy spieniężyć nasze czeki
      jutro rano”.


      Wysoka stawka. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze
      zatrzymać się w banku, żeby zdeponować swoje czeki. To bardzo ważne aby zrobiły to przed
      sobotą, ponieważ wkrótce muszą opłacić rachunki, a na ich koncie nie pozostało wiele. Hanna
      zaznacza, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotę rano i bank był otwarty, ale jako Sara

                                                 11
      zwraca jej uwagę, że banki często zmieniają swoje godziny pracy, Hanna mówi „Chyba masz
      rację. Nie wiem czy bank będzie jutro otwarty”.


      Stanley uważa, że inwariantyzm praktyczny dobrze przewiduje różnice w przypisywaniu
wiedzy bohaterkom historyjek. Przy niskiej stawce, to czy bank będzie otwarty, nie jest dla
Hanny istotną praktycznie kwestią. Koszty pomyłki są niewielkie, więc jej świadectwa są
wystarczające do stwierdzenia, że „wie, że bank będzie otwarty w sobotę”. Przy wysokiej
stawce natomiast, to, czy bank będzie otwarty w sobotę, jest istotną kwestią praktyczną dla
Hanny, ponieważ koszty ewentualnej pomyłki będą wysokie. Toteż świadectwa, którymi
dysponuje, są niewystarczające, żeby można było powiedzieć o niej, że wiedziała, że bank
będzie otwarty następnego dnia. A zatem inwariantyzm praktyczny pociąga za sobą
prawdziwość zdania „Gdyby Hanna musiała wkrótce opłacić rachunki, nie wiedziałaby, że
bank będzie otwarty w sobotę” (Stanley 2005:106).
      Jak widać, scenariusze Stanleya nie różnią się właściwie od tych, które zaproponował
DeRose. Według kontekstualistów zgodnie z naszymi potocznymi intuicjami zarówno zdanie
Hanny „Wiem, że bank będzie jutro otwarty” wygłoszone w sytuacji niskiej stawki, jak i zdanie
Hanny „Nie wiem, czy bank będzie jutro otwarty” wygłoszone w sytuacji wysokiej stawki są
prawdziwe. W zależności od kontekstu wygłaszania tych zdań zmienia się treść przypisywań
wiedzy i niewiedzy. Wypowiedziane w sytuacji wysokiej stawki zdanie „Nie wiem, czy bank
będzie jutro otwarty” nie jest negacją zdania „Wiem, że bank będzie jutro otwarty”
wypowiedzianego w sytuacji niskiej stawki (podobnie zdanie „Jagoda jest teraz głodna”
wypowiedziane rano nie stoi w sprzeczności z takim samym zdaniem wygłoszonym po
południu). Obowiązywanie różnych standardów powoduje zmianę warunków prawdziwości
zdania przypisującego wiedzę lub jej brak. W obu scenariuszach Hanna wie, w jakiej sytuacji
się znajduje (zna swoją stawkę), i stosując odpowiednie dla niej standardy epistemiczne,
wypowiada swoje zdanie.
      Również inwariantyzm twierdzi, że w scenariuszu z niską stawką wygłaszane przez
Hannę zdanie „Wiem, że bank będzie jutro otwarty” jest prawdziwe, podobnie prawdziwe jest
jej zdanie „Nie wiem, czy bank będzie jutro otwarty” wygłaszane w sytuacji wysokiej stawki.
Z punktu widzenia inwariantystycznej interpretacji tych scenariuszy nie ma jednak dużego
znaczenia, czy Hanna sama sobie przypisuje wiedzę lub jej brak. Naszej intuicyjnej ocenie nie
podlega bowiem standard epistemiczny kontekstu, w którym wypowiada się dane zdanie, lecz
po prostu to, w jakiej sytuacji praktycznej osoba, której przypisuje się wiedzę, się znajduje.



                                                12
                                              ***


Jak łatwo zauważyć, różnice między omówionymi stanowiskami dotyczącymi semantyki
czasownika „wiedzieć” oraz potocznego pojęcia wiedzy, choć są subtelne, to przynajmniej na
pierwszy rzut oka da się je przetestować empirycznie. Nie dziwi więc, że tezy DeRose’a i
Stanleya spotkały się z ogromnym zainteresowaniem filozofów eksperymentalnych. Jak
zobaczymy jednak, podsunięte przez teoretyków testy sprawdzające tezy kontekstualistyczne i
inwariantystyczne okazały się znacznie trudniejsze do przeprowadzenia, niż mogłoby się to
wydawać.




                                            13
              Rozdział II. Pierwsza fala badań eksperymentalnych



W rozdziale przyjrzę się temu, w jaki sposób zostały początkowo poddane testom empirycznym
zaproponowane przez DeRose’a i Stanleya eksperymenty myślowe mające wspierać ich
stanowiska dotyczące wpływu stawki na warunki prawdziwości i wartość logiczną zdań
stwierdzających wiedzę. Opiszę i przeanalizuję badania prowadzone w ramach tak zwanej
pierwszej fali badań nad tymi zagadnieniami, koncentrować się będę przy tym na badaniach
mających na celu sprawdzanie hipotez inwariantystycznych.




1. Etapy badań nad epistemicznym kontekstualizmem i inwariantyzmem


         Intuicje, na które powołują się DeRose i Stanley, idealnie zgrały się w czasie z
rozwojem filozofii eksperymentalnej. Przewidywania obydwu filozofów na temat tego, jak
ludzie rozumieją pojęcie wiedzy, mogły łatwo zostać poddane testom empirycznym.
Filozofowie sami wskazali nawet scenariusze, którymi można by badać ludzi, co znacznie
ułatwiło pracę eksperymentalistom i niewątpliwie przyczyniło się do liczby powstałych badań.
         W badaniach eksperymentalnych nad kontekstualizmem i inwariantyzmem można
wyróżnić trzy fazy. Wyniki pierwszej, w której badano głównie scenariusze bankowe DeRose’a
i Stanleya, wydawały się podawać w wątpliwość zarówno intuicje kontekstualistyczne, jak i
antyintelektualistyczne (Feltz i Zarpentine 2010, Buckwalter 2010 oraz May i in. 2010). Druga
faza badań zdaje się natomiast je przynajmniej do pewnego stopnia potwierdzać (Pinillos 2012
oraz Sripada i Stanley 2012), choć stwierdzone w eksperymentach efekty są po pierwsze
stosunkowo słabe, a po drugie budzą pewne wątpliwości, na co wskazali twórcy badań trzeciej
fali (Buckwalter, Schaffer 2015).
         Testując   hipotezy   kontekstualistyczne    i   antyintelektualistyczne,   filozofowie
eksperymentalni opierali się w dużej mierze na scenariuszach bankowych, część z nich
korzystała również z innych scenariuszy, przede wszystkim historii z mostem i przepaścią,
część badaczy tworzyła własne scenariusze. W swoich badaniach poddawali je różnym
modyfikacjom w celu wykluczenia możliwości, że na uzyskiwane wyniki wpłyną czynniki
nieistotne z punktu widzenia tez filozoficznych (takie, które sprawiają, że scenariusze niskiej i
wysokiej stawki nie są symetryczne, np. tzw. efekt narratora czy chociażby pewne konkretne


                                               14
fragmenty scenariuszy powodujące, że materiał, który dostawały grupy eksperymentalne,
różnił się więcej niż jedną zmienną). Różnice w scenariuszach wynikały z potrzeby badania
wpływu różnych zmiennych. Oczywiście, najczęściej występowały w parach różniących się od
siebie stawką, ale brano też pod uwagę m.in. rozważanie przez bohatera lub czytającego historię
możliwości popełnienia błędu poznawczego, świadomość alternatyw czy podnoszenie
wątpliwości sceptycznych. Gdyby uzyskane wyniki wskazywały wyraźne przypisanie wiedzy
w scenariuszu z niską stawką oraz wyraźne jej odmówienie w scenariuszu ze stawką wysoką,
oznaczałoby to, że Stanley może mieć rację i pewnego rodzaju antyintelektualizm w kwestii
wiedzy jest prawdziwy.
        Pierwsza fala badań to przede wszystkim trzy serie eksperymentów przeprowadzone
przez Felza i Zarpentine’a, Buckwaltera oraz zespół pod kierownictwem Maya. Wszystkie trzy
artykuły raportujące uzyskane przez nich wyniki ukazały się w 2010 r. i były od siebie
całkowicie niezależne. Eksperymentatorom udało się osiągnąć jednak porównywalne wyniki,
wyciągnęli z nich również podobne wnioski: żadne z badań nie potwierdziło hipotezy Stanleya.




2. Feltz i Zarpentine (2010)


        Adam Feltz i Chris Zarpentine postanowili sprawdzić, czy intuicje Stanleya (2005)
znajdują potwierdzenie w intuicjach „zwykłych” ludzi, a więc czy ludzie przypisują wiedzę
odmiennie w zależności od faktów praktycznych związanych z sytuacją podmiotu.
Przeprowadzili zatem serię eksperymentów, w których scenariusze były wzorowane na
propozycjach Stanleya, tak aby jak najdokładniej oddać jego przewidywania.
        W pierwszym eksperymencie brały udział 152 osoby, z których każda otrzymała jeden
z czterech scenariuszy. Dwa pierwsze scenariusze różniły się między sobą przede wszystkim
stawką głównych bohaterek, które zdają sobie sprawę z tego, w jakiej sytuacji praktycznej się
znajdują (jaka jest ich stawka). W trzecim scenariuszu bohaterki nie zdają sobie sprawy ze
stawki (sytuacji, w której się znajdują). Zgodnie z twierdzeniami Stanleya to, że bohaterki nie
są świadome niedogodności, które pojawiłyby się, gdyby ich przekonanie okazało się fałszywe,
nie wpływa na przypisywanie im wiedzy. Według Stanleya badani, zdając sobie sprawę z
wysokiej stawki, powinni odmawiać bohaterkom wiedzy. Czwarty scenariusz eksploatował
twierdzenie Stanleya, zgodnie z którym sytuacja praktyczna ma znaczenie również wtedy, gdy
oceniamy, czy ktoś przypisuje poprawnie wiedzę drugiej osobie (wersje oryginalne
scenariuszy, patrz Załącznik 3):

                                              15
Niska stawka. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze
zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim czeki. Nie jest to pilne, ponieważ w
najbliższym czasie nie mają żadnych rachunków do zapłacenia. Przejeżdżając obok banku,
zauważają, że jak to bywa w piątkowe popołudnia, w środku są duże kolejki. Zdając sobie
sprawę, że zdeponowanie czeku nie jest pilne, Hanna mówi: „Wiem, że bank będzie otwarty
jutro, byłam tutaj dwa tygodnie temu w sobotę rano. Zatem możemy zdeponować nasze czeki
jutro rano”.


Wysoka stawka. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze
zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim czeki. Ponieważ muszą opłacić rachunki, a
mają bardzo mało na koncie, to bardzo ważne, żeby wpłaciły pieniądze do soboty. Hanna
zauważa, że była w banku dwa tygodnie temu w sobotni poranek i było otwarte. Ale, ponieważ
Sara zwraca uwagę, że banki zmieniają swoje godziny pracy, Hanna mówi „Chyba masz rację.
Nie wiem, czy bank będzie jutro otwarty”.


Wysoka stawka z niewiedzą. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie.
Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim czeki. Ponieważ muszą
opłacić rachunki, a mają bardzo mało na koncie, to bardzo ważne, żeby wpłaciły pieniądze do
soboty. Ale ani Hanna, ani Sara nie zdają sobie sprawy z konieczności opłacenia tych
rachunków, nie wiedzą też, ile mają dostępnych środków na koncie. Patrząc na kolejki, Hanna
mówi do Sary „Wiem, że bank będzie otwarty jutro, ponieważ dwa tygodnie temu byłam tutaj
w sobotni poranek. Możemy zdeponować nasze czeki jutro rano”.


Stawka niska dla przypisującego – wysoka dla podmiotu. Hanna i jej żona Sara jadą do domu
w piątkowe popołudnie. Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim
czeki. Ponieważ muszą opłacić rachunki, a mają bardzo mało na koncie, to bardzo ważne, żeby
wpłaciły pieniądze do soboty. Dwa tygodnie wcześniej, w sobotę Hanna była w banku, widziała
ją tam też Jill. Sara zwraca uwagę, że banki zmieniają swoje godziny otwarcia. Hanna mówi
„Słuszna uwaga. Chyba jednak nie wiem, że bank będzie otwarty w sobotę”. Przypadkiem Jill
zastanawia się nad pójściem do banku w sobotę, tak po prostu, żeby sprawdzić, czy spotka tam
Hannę. Jill nie ma nic do stracenia i nie jest też świadoma sytuacji Hanny. Zastanawiając się,
czy Hanna będzie w banku, Jill mówi „Hanna była w banku dwa tygodnie temu w sobotę, więc
wie, że bank będzie i tym razem otwarty”.


 Każdy scenariusz kończył się prośbą o wyobrażenie sobie, że bank rzeczywiście


                                         16
będzie otwarty w sobotę. Po zapoznaniu się z historyjką badani byli proszeni o ocenienie na
siedmiostopniowej skali (opisanej: 1 – zdecydowanie się zgadzam, 4 – nie mam zdania3, 7 –
zdecydowanie się nie zgadzam), jak dalece zgadzają się z twierdzeniem, że:


             • „Hanna, mówiąc Wiem, że bank będzie otwarty w sobotę, mówi prawdę
                (scenariusze „Niska stawka” i „Wysoka stawka z niewiedzą”);
             • „Hanna, mówiąc Nie wiem, czy bank będzie otwarty w sobotę, mówi prawdę
                (scenariusz „Wysoka stawka”);
             • „Jill, mówiąc Hanna wie, że bank będzie otwarty w sobotę, mówi prawdę”
                (scenariusz „Stawka niska dla przypisującego – wysoka dla podmiotu”).


             Otrzymane w pierwszym eksperymencie wyniki nie potwierdziły intuicji Stanleya.
Nie zaobserwowano istotnych statystycznie różnić ani między „Wysoką stawką” i „Niską
stawką”, ani między „Niską stawką” a „Wysoką stawką z niewiedzą”, chociaż dało się
zauważyć zgodną z przewidywaniami Stanelya tendencję w odpowiedziach respondentów.
Odnotowano natomiast różnice między „Niską stawką” a „Stawką niską dla przypisującego –
wysoką dla podmiotu” oraz między „Wysoką stawką z niewiedzą” a „Stawką niską dla
przypisującego – wysoką dla podmiotu”. Na podstawie tych wyników można przypuszczać, że
fakty praktyczne, czyli fakty dotyczące kosztów posiadania racji i mylenia się, mają być możę
jednak pewien wpływ na potoczne przypisywanie wiedzy.
             Aby sprawdzić, czy wyniki pierwszego eksperymentu da się wyjaśnić bez
odwoływania się do tez inwarinatystycznych, Feltz i Zarpentine przeprowadzili drugie badanie.
Starali się w nim wyeliminować widoczne różnice między scenariuszami „Niska stawka” i
„Wysoka stawka”, ponieważ ich zdaniem zaobserwowane poprzednio drobne różnice w
odpowiedziach wynikały z tego, w jaki sposób Stanley sformułował scenariusze. Po drugie,
chcieli potwierdzić hipotezę, zgodnie z którą zaobserwowane różnice między scenariuszami
„Niska stawka” i „Stawka niska dla przypisującego – wysoka dla podmiotu” oraz między
scenariuszami „Wysoka stawka z niewiedzą” i „Stawka niska dla przypisującego – wysoka dla
podmiotu” są wynikiem tzw. „efektu atrybutora” (attributer effect). Według Felza i
Zarpentine’a wyniki ich poprzednich badań można do pewnego stopnia wyjaśnić tym, że ludzie
inaczej oceniają przypisania wiedzy samemu sobie niż przypisywanie wiedzy innym. W
wypadku samorzypisania chętniej zgadzają się ze stwierdzeniem przypisującym wiedzę, niż z


3
    Dokładniej rzecz biorąc, 4 oznaczone było jako „neutral”.

                                                         17
takim, w którym ktoś przypisuje wiedzę innym4.
          W drugim eksperymencie udział wzięły 119 osoby. Każda z nich otrzymała jeden z
trzech możliwych scenariuszy (wersje oryginalne, patrz Załącznik 3):


        Minimalna niska stawka. Bill, Jim i Sara podczas wędrówki natykają się na wąwóz. Półtora
        metra nad wąwozem znajduje się most. Bill widzi, jak Sara i Jim przechodzą przez most. Bill
        mówi do Jima „Wiem, że most jest wystarczająco mocny, aby mnie utrzymać”.


        Minimalna wysoka stawka. Bill, Jim i Sara podczas wędrówki natykają się na wąwóz.
        Trzydzieści metrów nad wąwozem znajduje się most. Bill widzi, jak Sara i Jim przechodzą
        przez most. Bill mówi do Jima „Wiem, że most jest wystarczająco mocny, aby mnie utrzymać”.


        Atrybutor. Bill, Jim i Sara podczas wędrówki natykają się na wąwóz. Półtora metra nad
        wąwozem znajduje się most. Bill widzi, jak Jim i Sara przechodzą przez most. Jim mówi do
        Sary „Bill wie, że most jest wystarczająco mocny, aby go utrzymać”.


          Ponownie, po zapoznaniu się ze scenariuszem badani mieli za zadanie założyć, że most
rzeczywiście by się nie zawalił, i zaznaczyć na takiej samej skali co poprzednio stopień swojej
zgody na stwierdzenia:


          • „Bill, mówiąc Wiem, że most się pode mną nie zawali, mówi prawdę?” (scenariusze
             „Minimalna niska stawka” i „Minimalna wysoka stawka”)
          • „Jim, mówiąc Bill wie, że most się pod nim nie zawali, mówi prawdę?” (scenariusz
             „Atrybutor”)


          Otrzymane wyniki powtórnie nie potwierdziły przewidywań Stanleya, nie pojawiły się
różnice między „Minimalną niską stawką” a „Minimalną wysoką stawką”, a zatem można
ponownie wnioskować, że fakty praktyczne nie mają znaczenia. Niższy wynik w scenariuszu
„Atrybutor” potwierdził natomiast występowanie efektu atrybutora: badani rzeczywiście
zdecydowanie bardziej chętnie przypisywali wiedzę w scenariuszach minimalnych niż w
scenariuszu, w którym należało ocenić czyjeś twierdzenie na temat kogoś innego.


4
  Jedno z możliwych wytłumaczeń tego efektu podali później Sripada i Stanley (2012). Ich zdaniem istnieje
możliwość, że badani ze względów pozaepistemicznych (grzeczność, zasady konwersacji) lub epistemicznych
(domniemana zasada, że jeśli ktoś twierdzi, że p, to ma przynajmniej mocne świadectwo, że p) nie są skłonni
wprost przeczyć szczerze głoszonym twierdzeniom bohaterów.

                                                    18
          Feltz i Zarpentine postawili sobie jednak pytanie, czy wpływu na otrzymane wyniki
nie miał fakt, że większość znanych ludziom mostów jest wytrzymała: być może w
minimalnych scenariuszach wcale więc nie ma odczuwalnej różnicy w faktach praktycznych,
ponieważ ludzie uważają, że w obu historiach de facto mamy do czynienia z wystarczająco
solidnym mostem. W trzecim przeprowadzonym przez nich eksperymencie scenariusze
wyraźnie różniły się zatem pod względem opisywanych faktów praktycznych. W badaniu
wzięły udział 83 osoby. Tym razem każdy oceniał jeden z dwóch scenariuszy (wersje
oryginalne, patrz Załącznik 3):


         Uproszczona niska stawka. Hanna i jej siostra Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie.
         Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Nie jest to
         pilne, ponieważ w najbliższym czasie nie mają żadnych rachunków do zapłacenia. Hanna
         przypomina sobie, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotni poranek, i mówi do Sary:
         „Wiem, że bank będzie jutro otwarty”.


         Uproszczona wysoka stawka. Hanna i jej siostra Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie.
         Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Ponieważ
         muszą opłacić rachunki, to bardzo ważne, żeby wpłaciły pieniądze do soboty. Hanna
         przypomina sobie, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotni poranek, i mówi do Sary:
         „Wiem, że bank będzie jutro otwarty”.


          Ponownie każdy z badanych został poproszony o ocenę, na ile zgadza się ze
stwierdzeniem „Hanna, mówiąc Wiem, że bank będzie otwarty w sobotę, mówi prawdę” przy
założeniu, że bank rzeczywiście będzie otwarty w sobotę. Odpowiedzi zaznaczano
siedmiostopniowej skali identycznej z użytymi w poprzednich dwóch eksperymentach.
          Wyniki trzeciego eksperymentu po raz kolejny stały w niezgodzie z przewidywaniami
Stanleya, nie zaobserwowano bowiem istotnej statystycznie różnicy między przypisywaniem
wiedzy     w    „Uproszczonej      wysokiej      stawce”   i   „Uproszczonej   niskiej   stawce”.
Eksperymentatorzy postanawili jednak przeprowadzić kolejne badanie, by wykluczyć
interpretację dotychczasowych wyników, zgodnie z którą różnica między „Uproszczoną niską
stawką” a „Uproszczoną wysoką stawką” w faktach praktycznych była jednak zbyt mało
widoczna dla badanych. Czwarty eksperyment zawierał zatem dwa scenariusze, w których
stawki są wyraźnie zaznaczone, w sposób oczywisty dla badanego. W eksperymencie wzięło
udział 140 osób. Każdemu przedstawiono jeden z dwóch możliwych scenariuszy (wersje


                                                  19
oryginalne, patrz Załącznik 3):


       Niska stawka z mostem. John jedzie ciężarówką po polnej drodze w kolumnie ciężarówek.
       Natrafia na coś, co wygląda na chybotliwy drewniany most nad niespełna metrowym dołkiem.
       Używa radia, aby dowiedzieć się, czy inne ciężarówki bezpiecznie go pokonały. Dowiaduje się,
       że wszystkie 15 ciężarówek przejechało bez problemu. John stwierdza, że skoro im się udało,
       to on też da radę. Myśli więc sobie „Wiem, że moja ciężarówka przejdzie przez most”.


       Wysoka stawka z mostem. John jedzie ciężarówką po polnej drodze w kolumnie ciężarówek.
       Natrafia na coś, co wygląda na chybotliwy drewniany most nad ponad trzystumetrową
       przepaścią. Używa radia, aby dowiedzieć się, czy inne ciężarówki bezpiecznie go pokonały.
       Dowiaduje się, że wszystkie 15 ciężarówek przejechało bez problemu. John stwierdza, że skoro
       im się udało, to on też da radę. Myśli więc sobie: „Wiem, że moja ciężarówka przejdzie przez
       most”.


        Tak jak poprzednio badani oceniali na siedmiostopniowej skali, na ile zgadzają się ze
stwierdzeniem „Jim, mówiąc Wiem, że most się nie zawali pod moją ciężarówką, mówi prawdę”
przy założeniu, że rzeczywiście most by się nie zawalił. Po raz kolejny uzyskane wyniki nie
pokrywają się z intuicjami Stanleya. Nie zaobserwowano żadnych istotnych statystycznie
różnic między „Niską stawką z mostem” a „Wysoką stawką z mostem”.
        Warto przy tym podkreślić, że przy łącznej analizie danych uzyskanych ze wszystkich
scenariuszy stawek niskich i wysokich stwierdzono jednak między nimi istotną statystycznie
różnicę. Zdaniem Feltza i Zarpentine’a nie wskazuje ona jednak, by antyintelektualiści mieli
rację i fakty praktyczne odgrywały rolę w potocznym przypisywaniu wiedzy. Bez względu na
to, jakie jest nasze zdanie na temat filozofii eksperymentalnej, przedstawione badanie wyraźnie
pokazuje, że tezy antyintelektualistyczne rozumiane jako pewne przewidywania empiryczne na
temat tego, w jaki sposób ludzie rzeczywiście przypisują wiedzę, są błędne.




3. Buckwalter (2010)


        Hipotezy wysuwane przez zwolenników kontekstualizmu i inwariantyzmu zostały
przebadane również przez Buckwaltera (2010). Postawił on hipotezę, że jeśli Stanley ma rację,
to warunki prawdziwości zdań stwierdzających wiedzę będą się zmieniać wraz z podniesieniem
stawki lub zwiększeniem możliwości pomyłki. Aby ją zweryfikować, stworzył trzy

                                               20
scenariusze, również i w tym wypadku oparte na scenariuszach bankowych DeRose’a (tak więc
skoncentrował się na samoprzypisaniach wiedzy, czyli wypadkach, co do których
kontekstualizm i iwariantyzm się zgadzają w przewidywaniach, nawet jeśli różnie je
wyjaśniają). Przebadanych zostało 544 studentów. Każda osoba dostała tylko jeden z
możliwych scenariuszy (wersje oryginalne, patrz Załącznik 4):


       Bank. Sylwia i Bruno jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze zatrzymać się
       w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Przejeżdżając koło banku, zauważają, że w
       środku są duże kolejki. Chociaż zazwyczaj starają się wpłacać pieniądze najszybciej jak to
       możliwe, tym razem nie jest to szczególnie istotne. Bruno mówi do Sylwii „Byłem w banku w
       zeszłym tygodniu i wiem, że będzie otwarty w sobotni poranek”. Bruno proponuje więc, żeby
       jechali prosto do domu i wrócili następnego dnia rano, żeby wpłacić pieniądze. Kiedy wracają
       w sobotę, okazuje się, że bank rzeczywiście jest otwarty.


       Wysoka stawka. Sylwia i Bruno jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze
       zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Bruno wypisał wcześniej czek na
       dużą sumę i jeśli szybko nie wpłaci pieniędzy na konto, będzie miał ogromny problem ze
       swoimi wierzycielami. Przejeżdżając koło banku, zauważają, że w środku są duże kolejki.
       Bruno mówi do Sylwii „Byłem w banku w zeszłym tygodniu i wiem, że będzie otwarty w
       sobotni poranek”. Bruno proponuje więc, żeby jechali prosto do domu i wrócili następnego dnia
       rano, żeby wpłacić pieniądze. Kiedy wracają w sobotę, okazuje się że bank jest otwarty.


       Wysokie standardy. Sylwia i Bruno jadą do domu w piątkowe popołudnie. Planują po drodze
       zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Przejeżdżając koło banku,
       zauważają, że w środku są duże kolejki. Chociaż zazwyczaj starają się wpłacać pieniądze
       najszybciej jak to możliwe, tym razem nie jest to szczególnie istotne. Bruno mówi Sylwii
       „Byłem w banku w zeszłym tygodniu i wiem, że będzie otwarty w sobotni poranek”. Bruno
       proponuje więc, żeby jechali prosto do domu i wrócili następnego dnia rano, żeby zdeponować
       czeki. Sylwia odpowiada „Banki zazwyczaj nie są otwarte w soboty. Możliwe, że ten bank
       również będzie jutro zamknięty. Poza tym banki często zmieniają swoje godziny pracy,
       pamiętam, że ten bank też miał kiedyś inne godziny”. Kiedy wracają w sobotę, okazuje się że
       bank jest otwarty.


        Badani zostali proszeni o zaznaczenie na pięciostopniowej skali, na ile zgadzają się
lub nie zgadzają z tym, że stwierdzenie Brunona Wiem, że bank będzie otwarty w sobotę jest
prawdziwe”. Wszystkie punkty na skali były podpisane, odpowiednio „bardzo się nie

                                                 21
zgadzam”, „nie zgadzam się”, „nie mam zdania”5, „zgadzam się”, „bardzo się zgadzam”.
Uzyskane odpowiedzi poddano dwóm testom. Pierwszy testował hioptezę głoszącą, że im
wyższa stawka, tym ludzie mniej chętnie przypisują wiedzę. Porównywano w nim scenariusz
„Bank” oraz „Wysoka stawka”. Drugie porównanie testowało hipotezę, zgodnie z którą to
prawdziwość zdań przypisujących wiedzę jest częściowo zależna od tego, na ile bohater zdaje
sobie sprawę z możliwości pomyłki. Zestawiono w tym celu wyniki otrzymane dla scenariuszy
„Bank” oraz „Wysoki standard”.
            Wyniki eksperymentu wykazały brak istotnej statystycznie różnicy między średnią
zgodą na prawdziwość stwierdzenia wygłoszonego przez Brunona w grupie „Bank” oraz
„Wysoka stawka” oraz, że w obu tych wypadkach średnie są istotnie ponad punktem
środkowym. Nie zaobserwowano również istotnej statystycznie różnicy między średnimi w
grupie „Bank” oraz „Wysoki standard”. Ponownie w obu tych grupach średnie znajdowały się
istotnie ponad punktem środkowym.
            Ze swoich badań Buckwalter wyciągnął zatem wniosek, że mamy podstawy, aby
wątpić zarówno w hipotezę kontekstualistyczną (warunki prawdziwości badanych twierdzeń
nie uległy wahaniom między kontekstami), jak i w hipotezę inwariantyzmu (brak wpływu na
przypisywanie wiedzy praktycznego interesu podmiotu).




4. May i współpracownicy (2010)


            Również Joshua May, Walter Sinnott-Armstrong, Jay G. Hull oraz Aaron Zimmerman
(2010) postanowili sprawdzić, na ile tezy Stanleya mają swoje odzwierciedlenie w potocznej
teorii wiedzy. Chcieli sprawdzić, jaki wpływ na przypisywanie wiedzy będą miały stawka oraz
alternatywa (czyli zasygnalizowanie przez bohaterkę możliwości popełnienia błędu), jeśli będą
na siebie oddziaływały. Stworzyli cztery scenariusze bankowe, które różniły się między sobą
wielkością stawki oraz wyraźnym zasygnalizowaniem w rozmowie bohaterów możliwości
popełnienia błędu poznawczego. Przebadanych zostało 241 studentów (ok. 60 na scenariusz).
Każda osoba dostawała jeden scenariusz (wersje oryginalne, patrz Załącznik 5):


           Niska stawka, brak alternatywy. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie.
           Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Nie jest to



5
    Podobnie jak poprzednio oznaczone jako „neutral”.

                                                        22
       pilne, ponieważ w najbliższym czasie nie mają żadnych rachunków do zapłacenia.
       Przejeżdżając obok banku, zauważają, że w środku są duże kolejki, jak to bywa w piątkowe
       popołudnia. Hanna przypomina sobie, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotę rano i był
       otwarty. Zdając sobie sprawę z tego, że wpłacenie pieniędzy na konto nie jest pilne, Hanna
       mówi: „Wiem, że bank będzie otwarty jutro. Zatem możemy zdeponować nasze czeki jutro
       rano”.


       Wysoka stawka, brak alternatywy. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe
       popołudnie. Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki.
       To bardzo ważne, by zrobiły to przed sobotą, ponieważ wkrótce muszą opłacić rachunki, a na
       ich koncie nie pozostało wiele. Przejeżdżając obok banku, zauważają, że w środku są duże
       kolejki, jak to bywa w piątkowe popołudnia. Hanna przypomina sobie, że dwa tygodnie temu
       była w banku w sobotę rano i był otwarty. Hanna mówi: „Wiem, że bank będzie otwarty jutro.
       Zatem możemy zdeponować nasze czeki jutro rano”.


       Niska stawka, alternatywa. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie.
       Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. Nie jest to
       pilne, ponieważ w najbliższym czasie nie mają żadnych rachunków do zapłacenia.
       Przejeżdżając obok banku, zauważają, że w środku są duże kolejki, jak to bywa w piątkowe
       popołudnia. Hanna przypomina sobie, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotę rano i był
       otwarty. Sara zwraca jej uwagę, że banki czasem zmieniają godziny pracy. Jednak zdając sobie
       sprawę z tego, że zdeponowanie czeków, nie jest pilne, Hanna mówi „Wiem, że bank będzie
       otwarty jutro. Zatem możemy zdeponować nasze czeki jutro rano”.


       Wysoka stawka, alternatywa. Hanna i jej żona Sara jadą do domu w piątkowe popołudnie.
       Planują po drodze zatrzymać się w banku, żeby zdeponować w nim swoje czeki. To bardzo
       ważne, by zrobiły to przed sobotą, ponieważ wkrótce muszą opłacić rachunki, a na ich koncie
       nie pozostało wiele. Przejeżdżając obok banku, zauważają, że w środku są duże kolejki, jak to
       bywa w piątkowe popołudnia. Przejeżdżając obok banku zauważają, że w środku są duże kolejki
       jak to bywa w piątkowe popołudnia. Hanna przypomina sobie, że dwa tygodnie temu była w
       banku w sobotę rano i był otwarty. Sara zwraca jej uwagę, że banki czasem zmieniają swoje
       godziny pracy. Hanna mówi „Wiem, że bank będzie otwarty jutro. Zatem możemy zdeponować
       nasze czeki jutro rano”.


        Badani byli proszeni o zaznaczenie na siedmiostopniowej skali, na ile zgadzają się ze
stwierdzeniem „Hanna wiedziała, że bank będzie otwarty w sobotę”.


                                                23
        Wyniki otrzymane przez zespół Maya wskazują, że niezależnie od scenariusza badani
chętniej zgadzali się ze zdaniem przypisującym wiedzę, niż mu zaprzeczali: we wszystkich
grupach średnie przekraczają wartość środkową zastosowanej skali. Badacze twierdzą więc, że
intuicje potoczne stoją w niezgodzie z tezami Stanleya. Dalsze analizy pozwoliły im dojść
jednak do wniosku, że stawka miała niewielkie, choć wciąż istotne statystycznie, znaczenie.
Badani rzeczywiście mniej chętnie przypisywali wiedzę, jeśli stawka była wysoka. Natomiast
zarówno w przypadku możliwości błędu, jak i interakcji zmiennej stawki oraz zmiennej
alternatywy nie zaobserwowano znaczącego wpływu.
        Co dla nas istotne, zespół Maya przeprowadził również drugie badanie, w którym
sprawdzano, czy jeśli badani zobaczą obydwa scenariusze jeden po drugim, to zgodzą się ze
Stanleyem, że w scenariuszu „Niska stawka, brak alternatywy” Hanna wie, że bank będzie
otwarty, a w scenariuszu „Wysoka stawka, alternatywa” tego nie wie. Założyli, że jeśli badani
będą mieli możliwość porównania dwóch scenariuszy, to dostrzegą różnicę i inaczej będą
przypisywali wiedzę. Wzięli również pod uwagę fakt, że kolejność przedstawiania scenariuszy
może mieć wpływ na ich odpowiedzi. Zatem grupa 298 studentów została podzielona na dwie,
mniej więcej równe, części. Pierwsza z nich otrzymała najpierw scenariusz „Niska stawka, brak
alternatywy”, a następnie „Wysoka stawka, alternatywa”, druga grupa natomiast otrzymała te
scenariusze w odwrotnej kolejności. Respondenci ponownie zostali poproszeni o określenie na
siedmiostopniowej skali stopnia, w jakim zgadzają się ze zdaniem „Hanna wie, że bank będzie
otwarty w sobotę”.
        Wyniki drugiego eksperymentu nie różnią się zasadniczo od wyników pierwszego.
Ponownie we wszystkich grupach średnie przekraczały wartość środkową zastosowanej skali,
a więc badani chętniej przypisywali wiedzę, niż jej odmawiali. Niewiele spośród odpowiedzi
(zaledwie 47 z 298) było takich, jakich oczekiwałby Stanley, to znaczy wyraźne przypisujących
wiedzę w scenariuszu „Niska stawka, brak alternatywy” oraz wyraźne jej odmawiających w
historii „Wysoka stawka, alternatywa”. Niemniej wysokość stawki ponownie miała istotne
znaczenie – respondenci częściej z mniejszą pewnością zgadzali się ze stwierdzeniem, że
„Hanna wie”, jeśli stawka była wysoka. Również kolejność przedstawiania scenariuszy okazała
się mieć istotny wpływ: badani chętniej przypisywali wiedzę, jeśli najpierw pokazywano im
scenariusz z niską stawką, a następnie z wysoką. Dodatkowo May i współpracownicy
zaobserwowali również znaczącą interakcję wysokości stawki oraz kolejności przedstawiania,
różnica między kontekstami wysokiej i niskiej stawki była większa, jeśli prezentowano
najpierw niską stawkę.
        May oraz współpracownicy wyciągają ze swoich eksperymentów następujące

                                             24
wnioski: po pierwsze, opisywanie alternatywnych możliwości jedynie wzmiankowo (np.
„banki zmieniają godziny pracy”) nie wpływa na przypisywanie wiedzy. Po drugie, wydaje się,
że interesy praktyczne bohatera wpływają na to, z jaką pewnością przypisuje się podmiotom
wiedzę (jak bardzo się ludzie zgadzają ją przypisać), ale nie na to, czy w ogóle zgadzają się ją
im przypisać.


                                                   ***


Jak widać, wyniki eksperymentów przedstawionych w 2010 r. przez trzy niezależne zespoły
badawcze nie wskazują na istnienie efektów przewidywanych przez koncepcje DeRose’a i
Stanelya. Mimo pewnych zmian w scenariuszach, których zadaniem było uwypuklenie stawek
lub konsekwencji pomyłek bohaterów historyjek, udało się zaobserwować co najwyżej drobne
różnice w odpowiedziach respondentów. W szczególności nie udało się stwierdzić, by zgodnie
z potoczną teorią wiedzy ludzie nie zgadzali się na przypisywanie wiedzy podmiotom w
sytuacji wysokiej stawki.




                                              25
                    ROZDZIAŁ III. Druga i trzecia fala badań



W rozdziale przedstawię drugą i trzecią fazę badań empirycznych nad kontekstualizmem
epistemicznym i inwariantyzmem. Opiszę też zarzuty, które kolejni badacze stawiali swoim
poprzednikom. O ile wyniki uzyskane w drugiej fali zdają się w pewnym stopniu potwierdzać
tezy DeRose’a i Stanleya, o tyle ostatnie badania pokazują, że wyniki drugiej fali jedynie są
konsekwencją braku symetrii scenariuszy niskiej i wysokiej stawki.




1. Druga fala badań


        Chociaż DeRose i Stanley w swoich pracach teoretycznych właściwie podali na tacy
schemat, w jakim można ich teorie przebadać eksperymentalnie, to jednak ze względu na młody
wiek filozofii eksperymentalnej pierwsza fala badań wzbudziła wiele kontrowersji i krytyki.
Pojawiły się opinie, że wyniki przeprowadzonych w ramach pierwszej fali badań nie pozwalają
na wyciąganie żadnych konkluzywnych wniosków, które mogłyby stanowić silny filozoficzny
argument przemawiający za stanowiskiem kontekstualistycznym (lub inwariantstycznym) bądź
przeciw niemu. Można nawet powiedzieć, że w istocie z wyników tych wyłania się obraz
swoistego chaosu metodologicznego związanego z brakiem wyraźnego pomysłu, jak właściwie
powinno prowadzić się tego typu badania, by uniknąć wpływu niekontrolowanych czynników
(por. Ziółkowski 2012: 312).
        W odpowiedzi na pierwszą falę badań, która nie potwierdziła hipotezy Stanleya,
nastąpiła druga, której udało się tego przynajmniej do pewnego stopnia dokonać.
Najważniejszymi badaniami są tu są eksperymenty przeprowadzone przez Pinillosa (2012) oraz
Stanleya i Sripadę (2012). Pinillos przy tym całkowicie zmienił schemat eksperymentalny, w
szczególności zupełnie w inny sposób niż poprzednicy pytał o wiedzę, w związku z czym jego
wyników nie da się łatwo porównać z innymi badaniami nad wpływem stawiki na
przypisywanie wiedzy.




                                             26
1.1. Pinillos (2011 i 2012)
         Pinillos zauważył, że w dotychczas badanych scenariuszach, w których bohater sam
sobie przypisywał wiedzę, a respondenci oceniali, na ile się z nim zgadzają, nie kontrolowano,
jakie założenia czynią badani na temat świadectw posiadanych przez bohaterów historyjek.
Można się przy tym spodziewać, że badani automatycznie przyjmują, że w scenariuszach z
wysoką stawką bohaterowie postępują racjonalnie i zanim przypiszą sobie wiedzę, starają się
zdobyć świadectwa odpowiednie do swojej sytuacji (Pinillos 2011, 678-680, 2012: 195-198).
         Pinillos zaproponował więc wprowadzenie zmiany w sposobie badania, czy to, ile ktoś
ryzykuje w wypadku błędu poznawczego, wpływa na to, w jaki sposób przypisuje mu się
wiedzę. W schemacie Pinillosa bohater scenariusza opisywany jest w konkretnej sytuacji
praktycznej, a badani pytani są, ile pewnego rodzaju świadectw potrzebuje, aby można było
przypisać mu wiedzę. Tego typu scenariusze nie zawierają stwierdzeń bohaterów
przypisujących sobie samym wiedzę, dodatkowo, nie wprowadzają założenia o jednakowej
liczbie i jakości świadectw w różnych scenariuszach (poprzednie badania milcząco zakładały,
że bohaterowie scenariuszy niskiej i wysokiej stawki mają takie same świadectwa). Poniżej
przedstawione są scenariusze, które Pinillos stworzył na potrzeby swojego badania (wersje
oryginalne, patrz Załącznik 6):


       Literówka – niska stawka. Piotr jest dobrym studentem, który właśnie skończył pisać
       dwustronicowe wypracowanie na zajęcia angielskiego. Czas na oddanie pracy mija jutro. Mimo
       że Piotr raczej nie robi błędów ortograficznych, ma pod ręką słownik, w którym może
       sprawdzić, czy na pewno nie zrobił błędów. Ale stawka jest bardzo niska. Prowadzący prosił
       właściwie tylko o szkic wypracowania i nie będzie dla niego istotne, czy w pracy są jakieś błędy.
       Piotrowi zależy jednak, żeby w jego wypracowaniu nie było błędów ortograficznych.


       Literówka – wysoka stawka. Piotr jest dobrym studentem, który właśnie skończył pisać
       dwustronicowe wypracowanie na zajęcia angielskiego. Czas na oddanie pracy mija jutro. Mimo
       że Piotr raczej nie robi błędów w ortograficznych, ma pod ręką słownik, w którym może
       sprawdzić, czy na pewno nie zrobił błędów. Stawka jest bardzo wysoka. Prowadzący jest bardzo
       czuły na punkcie ortografii i zapowiedział, że jeśli w pracy będą jakiekolwiek błędy tego typu,
       to studenci mogą się pożegnać z piątkami. Wymaga perfekcji. Piotr natomiast jest w
       nieciekawej sytuacji. Musi dostać piątkę z wypracowania, aby otrzymać piątkę na zakończenie
       przedmiotu. Jeśli nie otrzyma piątki z całego przedmiotu, to straci stypendium i będzie musiał
       opuścić uczelnię. Będzie to druzgocące zarówno dla niego, jak i jego rodziny, która wiele
       poświęciła, aby wysłać go na studia. A zatem to bardzo ważne, żeby w jego pracy nie było ani

                                                  27
       jednego błędu i Piotr doskonale zdaje sobie z tego sprawę.


       Po zapoznaniu się z jednym ze scenariuszy badani byli proszeni o podanie odpowiedniej
ich zdaniem liczby w odpowiedź na pytanie: „Jak uważasz, jak wiele razy Piotr musi sprawdzić
swoją pracę, żeby wiedzieć, że nie ma w niej błędów? ___ razy”. Badani, którzy otrzymali
scenariusz z niską stawką, udzielali odpowiedzi o medianie 2, natomiast mediana odpowiedzi
w pytaniach dotyczących scenariusza z wysoką stawką wynosiła 5. A zatem Pinillos, dzięki
nowemu schematowi badania, wykazał bardzo mocny efekt stawki.
       Wyniki badań Pinillosa zostały skrytykowane przez Buckwaltera i Schaffera (2015). Ich
zdaniem Pinillos faktycznie wykazał istnienie efektu stawki, ale niezwiązanego z
przypisywaniem wiedzy. W swojej argumentacji przedstawiają wyniki własnych badań, w
których efekt stawki się utrzymuje, mimo że w pytaniu nie używano słowa „wiedzieć” (pytano
o pojęcia związane z działaniem i przekonaniem). Pinillos w odpowiedzi twierdził, że efekt
stawki pierwotnie dotyczy wiedzy i po prostu przenosi się na działanie i przekonanie, ponieważ
wiedza jest normą ich obu. Buckwalter i Schaffer przeprowadzili więc kolejne badania, w
których pytanie o wiedzę zostało zastąpione pytaniem o zgadywanie oraz pytaniem o
posiadanie nadziei. Wiedza z pewnością nie jest normą zgadywania ani posiadania nadziei, a
jednak zaobserwowano efekt stawki oraz brak różnic w odpowiedziach między warunkiem z
pytaniem o wiedzę i warunkiem z pytaniem o zgadywanie czy posiadanie nadziei.
        Należałoby się tu więc prawdopodobnie zgodzić z krytyką Buckwatera i Schaffera:
istnienie kilku różnych efektów dających takie same wyniki dla wiedzy, jak i dla zupełnie
odmiennych stanów epistemicznych z wiedzą niezwiązanych jest mało prawdopodobne.
Najpewniej należy więc przyjąć, że rzeczywiście Pinillos odkrył pewien efekt stawki, nie ma
on jednak charakteru epistemicznego.




1.2. Sripada & Stanley 2012
       Sripada i Stanley (2012) zdecydowali się prześledzić możliwe czynniki wpływające na
wyniki otrzymywane w badaniach pierwszej fali i spróbować skonstruować ulepszone
materiały i procedury badawcze, które nie byłyby obciążone błędami poprzednich badań.
Zdecydowali się przy tym odejść od historii bankowych.
       Zwrócili uwagę na trzy kwestie, które mogły zakłócić wyniki dotychczasowych
eksperymentów. Po pierwsze, w poprzednich badaniach respondenci oceniali swój stopień
zgody na czyjąś (S-a) szczerą wypowiedź, w której S przypisywał komuś wiedzę (sobie lub

                                                28
osobie trzeciej). Według Sripady i Stanleya istnieje możliwość, że badani ze względów
pozaepistemicznych (grzeczność, zasady konwersacji) lub epistemicznych (domniemana
zasada, że jeśli ktoś twierdzi, że p, to ma przynajmniej mocne świadectwo, że p) nie są skłonni
wprost przeczyć szczerze głoszonym twierdzeniom bohaterów na swój własny temat. Jeśli tak
jest, to w scenariuszach z wysoką stawką badani niejako przez grzeczność mogą przypisywać
większy stopień wiedzy niż ten, na który wskazuje im intuicja. Drugi czynnik mogący zaburzyć
wyniki uzyskane w pierwszej fali badań mógłby być pochodną różnic między wiedzą,
prawdziwym zdaniem i prawdziwym przekonaniem. Wiadomo bowiem, że badani czasem
przypisują wiedzę w sytuacjach, w których według epistemologów jej nie ma: w wypadkach
prawdziwych choć nieuzasadnionych przekonań lub po prostu zdań prawdziwych (Weinberg
et al., 2001). Być może należy to wyjaśniać tym, że faktywność ocenianych zdań narzuca im
się, zaburzając wyniki. Tłumaczyłoby to podobieństwa w przypisywaniu wiedzy w
scenariuszach z wysoką i niską stawką. Kolejnym problemem badań pierwszej fali był według
Sripady i Stanleya sposób informowania o niskiej stawce. Być może w scenariuszach z niską
stawką na wyniki wpływa tzw. „efekt narratora”. Badanym zazwyczaj przedstawiano tylko
jeden scenariusz, a zatem nie mieli porównania dwóch sytuacji. W przypadku niskiej stawki
może wcale nie być dla nich jasne, że stawka jest niska lub że podmiot uważa ją za niską, skoro
scenariusz zawiera o niej szczegółowe informacje. Uznawanie przez badanych, że mają do
czynienia z wysoką stawką (w scenariuszach, w których zgodnie z założeniem stawka jest
niska), można wyjaśnić przez odwołanie do Grice’owskiej reguły ilości: jeśli narrator przekazał
informacje na temat stawki, to zrobił to, ponieważ jest to ważna informacja dla zrozumienia
historii, stawka jest więc rzeczą istotną. Jeśli obie grupy badanych uważają, że przedstawiony
im scenariusz zawiera wysoką stawkę, to nie dziwi brak różnic w odpowiedziach. Ostatnim
problemem, na który Sripada i Stanley zwrócili uwagę, jest tzw. „efekt supresora” związany z
tym, że bohaterowie wysokich stawek zdają się na pierwszy rzut oka myśleć jedno, a robić
drugie (uważać, że bardzo ważne jest, by ich przekonanie okazało się prawdziwe, przy
jednoczesnym niepodejmowaniu działań, które mogłyby ich pewność zwiększyć). Badani
mogą więc w przypadku wysokich stawek częściowo nieświadomie zakładać, że bohaterowie
historii, które czytają, są racjonalni, i uważać, że wkładają więcej wysiłku, niż to wynika z
samego scenariusza, w ustalenie, jak się rzeczy faktycznie mają (wtedy scenariusze nie tylko
różnią się stawkami, lecz także tym, jak dużo wysiłku włożyły podmioty w zdobywanie
świadectw. Jak widzieliśmy na tę możliwość zwrócił uwagę już Pinillos). Gdyby tak było, to w
scenariuszach z wysoką stawką badani mogliby chętniej zgadzać się na przypisanie bohaterom
wiedzy, niż powinni, ponieważ zakładają, ze podmiot włożył odpowiednio wiele wysiłku w

                                              29
zdobycie świadectw na rzecz swojego przekonania.
       Aby uniknąć tych problemów, Sripada i Stanley stworzyli trzy nowe zestawy
scenariuszy, w każdym zestawie jeden z wysoką stawką i jeden z niską. Pierwszy zestaw
tworzył punkt odniesienia dla dwóch pozostałych, które były jego modyfikacjami
pozwalającymi badać wpływ poszczególnych czynników na przypisywanie wiedzy.
Podstawowy zestaw scenariuszy wyglądał następująco (wersje oryginalne, patrz Załącznik 7):


       Podstawowa niska stawka. Hanna ma gen, który powoduje, że odczuwa suchość w ustach po
       zjedzeniu orzeszków pinii. Hanna już od dawna zdaje sobie z tego sprawę. Pewnego wieczoru
       razem ze swoją siostrą Sarą wybrała się do nowo otwartej restauracji. Hanna zamówiła
       makaron. Po otrzymaniu posiłku zauważyła, że jej makaron posypany jest czymś, co wygląda
       jak orzeszki, i zastanawia się, co to może być. Sara mówi, że „makaron może być posypany
       orzechami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera orzeszków pinii. Na tej
       podstawie dochodzi do przekonania, że jej danie nie jest posypane orzeszkami pinii. Jeśli okaże
       się jednak, że zawiera orzeszki pinii, to po zjedzeniu posiłku Hanna poczuje suchość w ustach.
       Ponieważ ma mnóstwo napojów, nie ma to aż takiego znaczenia, czy jej makaron jest posypany
       orzeszkami pinii czy nie.


       Podstawowa wysoka stawka. Hanna ma gen, który powoduje u niej bardzo silną reakcję
       alergiczną na orzeszki pinii. Zjedzenie choćby jednego orzeszka spowoduje u niej wstrząs
       anafilaktyczny i śmierć. Hanna już od dawna zdaje sobie z tego sprawę. Pewnego wieczoru
       razem ze swoją siostrą Sarą wybrała się do nowo otwartej restauracji. Hanna zamówiła
       makaron. Po otrzymaniu posiłku, zauważyła, że jej makaron posypany jest czymś, co wygląda
       jak orzeszki, i zastanawia się, co to może być. Sara mówi, że „makaron może być posypany
       orzechami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera orzeszków pinii. Na tej
       podstawie dochodzi do przekonania, że jej danie nie jest posypane orzeszkami pinii. Jeśli okaże
       się jednak, że zawiera orzeszki pinii, to po zjedzeniu posiłku Hanna dozna wstrząsu i umrze.
       Ponieważ Hanna może zginąć od zjedzenia nawet jednego orzeszka, ma to ogromne znaczenie,
       czy jej makaron jest posypany orzeszkami pinii czy nie.


       W sumie w badaniu udział wzięło około 300 osób, czyli po 50 na scenariusz. Każdy z
badanych otrzymywał tylko jedną z historii i udzielał odpowiedzi na dwa pytania: „Jaka jest
siła uzasadnienia przekonania Hanny, że jej potrawa nie zawiera orzeszków pinii?” oraz
„Załóżmy, że ostatecznie okazuje się, że potrawa Hanna nie zawiera orzeszków pinii. Jak dalece
zgadzasz się ze stwierdzeniem Hanna wie, że jej potrawa nie zawiera orzeszków pinii (w


                                                 30
wypadku trzeciego zestawu stawiano te same pytania, zmieniono jedynie orzeszki pinii na
mongolskie orzeszki pinii). Odpowiedzi na obydwa pytania były zaznaczane na
siedmiostopniowej skali, w której podpisane były jedynie krańce, odpowiednio przy pierwszym
pytaniu jako „bardzo silne uzasadnienie” i „bardzo słabe uzasadnienie”, a w drugim
„zdecydowanie się zgadzam” i „zdecydowanie się nie zgadzam”.
       Sami autorzy zauważają, że takie przedstawienie scenariuszy nadal może rodzić
„problem narratora”. Oznacza to, że ponieważ osoba badana widzi tylko jeden scenariusz i nie
ma porównania między stawkami, może ocenić, że historia przedstawiona w „Podstawowej
niskiej stawce” jest w rzeczywistości wysoka. Może się tak zdarzyć ze względu na
zaangażowanie, z jakim scenariusz opisuje, co stanie się po zjedzeniu orzeszków przez Hannę.
Z tego powodu w drugim zestawie scenariuszy niska stawka była przedstawiona w taki sposób,
aby reakcja Hanny na orzeszki była tylko wspomniana i nie przykuwała zbytnio uwagi
czytelnika (wersje oryginalne, patrz. Załącznik 7):


       Ukryta niska stawka. Hanna lubi jeść i nie jest zbyt wybrednym smakoszem. Pewnego
       wieczoru razem ze swoją siostrą Sarą wybrały się do nowo otwartej restauracji. Hanna zamówiła
       makaron. Po otrzymaniu posiłku zauważa, że jej makaron posypany jest czymś, co wygląda jak
       orzeszki, i zastanawia się, co to może być. Sara mówi, że „makaron może być posypany
       orzechami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera orzeszków pinii. Na tej
       podstawie dochodzi do przekonania, że jej danie nie jest posypane orzeszkami pinii.


       Wyraźna wysoka stawka. Hanna jest bardzo uczulona na orzeszki pinii. Zjedzenie choćby
       jednego orzeszka spowoduje u niej wstrząs anafilaktyczny i śmierć. Hanna już od dawna zdaje
       sobie z tego sprawę. Pewnego wieczoru razem ze swoją siostrą Sarą wybrała się do nowo
       otwartej restauracji. Hanna zamówiła makaron. Po otrzymaniu posiłku zauważa, że jej makaron
       posypany jest czymś, co wygląda jak orzeszki, i zastanawia się, co to może być. Sara mówi, że
       „makaron może być posypany orzechami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie
       zawiera orzeszków pinii. Na tej podstawie dochodzi do przekonania, że jej danie nie jest
       posypane orzeszkami pinii.


       Podobnie jak poprzednio badani otrzymywali jeden scenariusz i odpowiadali na
przedstawione już pytania.
       Dodatkowo Sripada i Stanley przygotowali trzeci zestaw scenariuszy, w którym Hanna
nie jest świadoma tego, że jest obciążona genem wywołującym u niej alergię na orzeszki.
Zmiana ta została wprowadzona, aby uniknąć tego, co autorzy nazywają „efektem supresora”,

                                                31
czyli możliwości, że czytający historyjkę przyjmują założenie, że w wypadku wysokiej stawki
bohaterki postępowały w rzeczywistości racjonalnie i poświęciły więcej wysiłku na zbieranie
świadectw na rzecz swojego przekonania. Jak widać pod względem pomysłu scenariusze te są
podobne do historii „z niewiedzą” badanych przez Feltza i Zarpentine’a (2010). Aby
uwiarygodnić brak wiedzy Hanny o swojej alergii, w tej wersji scenariusza jest autorzy założyli,
że jest ona uczulona na mało znaną mongolską odmianę orzeszków pinii (wersje oryginalne,
patrz Załącznik 7):


       Nieświadoma niska stawka. Hanna ma gen, który powoduje, że odczuwa suchość w ustach po
       zjedzeniu mongolskich orzeszków pinii. Hanna nie ma pojęcia, że ma taki gen, nie miała też
       nigdy, jak się tego dowiedzieć. Pewnego wieczoru razem ze swoją siostrą Sarą wybrała się do
       nowo otwartej mongolskiej restauracji. Hanna zamówiła makaron. Po otrzymaniu posiłku
       zauważyła, że jej makaron posypany jest czymś, co wygląda jak orzeszki, i zastanawia się, co
       to może być. Sara mówi: „słyszałam, że mongolskie dania często są posypane mongolskimi
       orzeszkami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera mongolskich orzeszków
       pinii. Na tej podstawie dochodzi do przekonania, że jej danie nie jest posypane mongolskimi
       orzeszkami pinii. Jeśli okaże się jednak, że zawiera mongolskie orzeszki pinii, to po zjedzeniu
       posiłku Hanna poczuje suchość w ustach. Ponieważ ma mnóstwo napojów, nie ma to aż takiego
       znaczenia, czy jej makaron jest posypany mongolskimi orzeszkami pinii czy nie.


       Nieświadoma wysoka stawka. Hanna ma gen, który powoduje u niej bardzo silną alergię na
       mongolskie orzeszki pinii. Zjedzenie choćby jednego orzeszka spowoduje wstrząs
       anafilaktyczny i śmierć. Hanna nie ma pojęcia, że ma taki gen, nie miała też żadnej możliwości
       dowiedzieć się nigdy o tym. Pewnego wieczoru razem ze swoją siostrą Sarą wybrała się do
       nowo otwartej mongolskiej restauracji. Hanna zamówiła makaron. Po otrzymaniu posiłku
       zauważa, że jej makaron posypany jest czymś, co wygląda jak orzeszki, i zastanawia się, co to
       może być. Sara mówi: „słyszałam, że mongolskie dania często są posypane mongolskimi
       orzeszkami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera mongolskich orzeszków
       pinii. Na tej podstawie dochodzi do przekonania, że jej danie nie jest posypane mongolskimi
       orzeszkami pinii. Jeśli okaże się jednak, że zawiera mongolskie orzeszki pinii, to po zjedzeniu
       posiłku Hanna dozna wstrząsu i umrze. Ponieważ może zginąć od zjedzenia nawet jednego
       orzeszka, ma to ogromne znaczenie, czy jej makaron jest posypany mongolskimi orzeszkami
       pinii czy nie.


       Wyniki odpowiedzi na pytanie pierwsze, dotyczące siły uzasadnienia, wykazały
znaczący wpływ stawek we wszystkich trzech zestawach. Badani wskazywali, że siła

                                                 32
uzasadnienia Hanny jest słabsza w przypadku stawek wysokich. W drugim pytaniu,
dotyczącym przypisywania wiedzy, w zestawie podstawowym nie zaobserwowano istotnego
statystycznie efektu, natomiast w pozostałych dwóch zestawach zaobserwowano wysoki
statystycznie istotny efekt stawki zgodny z kierunkiem przewidywań inwariantystycznych.
Wyniki eksperymentów zdają się więc potwierdzać przewidywania autorów. Podczas gdy
oceny „Podstawowej wysokiej stawki” i „Wyraźniej wysokiej stawki” nie różniły się znacząco,
to oceny w „Podstawowej niskiej stawce” i „Ukrytej niskiej stawce” różniły się znacznie.
Pozwoliło to wyciągnąć wniosek, że efekt narratora rzeczywiście zachodzi i może mieć wpływ
na wyniki eksperymentów. Dodatkowo badacze zakładali, że efekt stawki będzie większy w
scenariuszu, w którym Hanna jest nieświadoma swojej alergii, w porównaniu do podstawowego
zestawu. Zgodnie z przewidywaniami autorów odpowiedzi miały wskazywać niższe oceny dla
siły uzasadnienia oraz słabsze przypisywanie wiedzy w „Nieświadomej wysokiej stawce” niż
w „Podstawowej wysokiej stawce”. Założenie to zostało wyprowadzone z obawy przed efektem
supresora, otrzymane wyniki jednak go nie potwierdziły. Zauważono za to znacząco wyższe
oceny siły uzasadnienia i silniejsze przypisywanie wiedzy w „Nieświadomej niskiej stawce” w
porównaniu do „Podstawowej niskiej stawki”. Wynik ten autorzy tłumaczą pośrednio efektem
narratora oraz tym, że być może fakt, że postać jest czegoś świadoma i to od dawna, sygnalizuje,
że jest to w jakiś sposób istotne. Zatem wyższe oceny w scenariuszu „Nieświadoma niska
stawka” są w pełni uzasadnione, ponieważ tam problem świadomości Hanna nie istnieje.
       Ziółkowski (2015: 194) wskazuje jednak, że przedstawiana przez Sripadę i Stanleya
interpretacja wyników jest jednak problematyczna przynajmniej z dwóch względów, po
pierwsze siła zaobserwowanego przez nich efektu stawki jest bardzo niewielka, a po drugie
stawka wpływa na osądy dotyczące wiedzy w podobny sposób, jak na osądy dotyczące
uzasadnienia, co sugeruje, że różnice w intuicjach nie filozofów na temat wiedzy mogą być
wytłumaczone w terminach ich intuicji na temat uzasadnienia.




2. Trzecia fala badań: Buckwalter i Schaffer 2015


         Jak można było przewidzieć, wyniki uzyskane przez Sripadę i Stanleya nie skończyły
dyskusji nad empiryczną trafnością twierdzeń dotyczących wpływu stawki na potoczne
przypisywanie wiedzy. Zarówno wskazane przez nich czynniki mogące mieć wpływ na wyniki
poprzednich eksperymentów, jak i stworzenie scenariuszy teoretycznie nieobciążonych
błędami poprzednich, obudziły wśród badaczy wątpliwości. W 2015 roku Buckwalter we

                                              33
współpracy z Schafferem przeanalizował wyniki eksperymentów drugiej fali. Wnioski z
przeprowadzonych przez nich dodatkowych badań pokrywają się w znacznym stopniu z
negatywnymi wynikami pierwszej fali.
        Buckwalter i Schaffer w artukule „Knowledge, Stakes and Mistakes” jasno określają
swoje stanowisko. Ich zdaniem inwariantyzm jest empirycznie fałszywy: jeśli wszystkie
pozostałe czynniki pozostaną równe, to badani z takim samym prawdopodobieństwem będą
przypisywać wiedzę w scenariuszach z wysoką jak i niską stawką. Postanowili to wykazać,
uważnie przyglądając się badaniom drugiej fali i pokazując, że uzyskane w niej wyniki nie
potwierdzają jednak tez Stanleya. We własnych badaniach korzystają więc ze scenariuszy
będących modyfikacjami scenariuszy wykorzystywanych przez Pinillosa oraz Sriapdę i
Stanleya.
        W pierwszej serii swoich eksperymentów zajęli się badaniami Pinillosa. Użyli w nich
analogicznych scenariuszy, sformułowanych jednak tak, by dały się wykorzystać w schemacie
eksperymentalnym charakterystycznym dla pierwszej fali (wersje oryginalne, patrz Załącznik
8):


       Sprawdzone dwa razy, niska stawka: Piotr jest dobrym studentem, który właśnie skończył
       pisać dwustronicowe wypracowanie na zajęcia angielskiego. Czas na oddanie pracy mija jutro.
       Piotrowi zależy, żeby w jego wypracowaniu nie było literówek, nie ma to jednak większego
       znaczenia. Prowadzący prosił właściwie o szkic wypracowania i nie jest dla niego ważne, czy
       w pracy są jakieś błędy ortograficzne. Piotr z natury nie robi tego typu błędów, a dodatkowo
       ma pod ręką słownik, z którym już dwukrotnie uważnie sprawdził poprawność wypracowania.
       W rzeczywistości w jego pracy nie ma żadnych literówek.


       Sprawdzone dwa razy, wysoka stawka: Piotr jest dobrym studentem, który właśnie skończył
       pisać dwustronicowe wypracowanie na zajęcia angielskiego. Czas na oddanie pracy mija jutro.
       Piotrowi zależy, żeby w jego wypracowaniu nie było literówek. Ma to dla niego ogromne
       znaczenie. Prowadzący jest bardzo czuły na tym punkcie i zapowiedział, że jeśli w pracy będą
       jakiekolwiek błędy, to studenci mogą się pożegnać z piątkami. Piotr musi dostać piątkę z tego
       wypracowania, aby otrzymać piątkę na zakończenie przedmiotu. Jeśli nie otrzyma piątki z
       całego przedmiotu, to straci stypendium i będzie musiał opuścić uczelnię, co byłoby dla niego
       druzgocące. Piotr z natury nie robi błędów w pisaniu, a dodatkowo ma pod ręką słownik, z
       którym już dwukrotnie uważnie sprawdził poprawność wypracowania. W rzeczywistości w
       jego pracy nie ma żadnych literówek.



                                                34
       W badaniu udział wzięło 100 osób. Badani otrzymali jeden z dwóch scenariuszy, a
następnie zostali poproszeni o zaznaczenie na skali od 1 do 7 (podpisanej od niezgody do
zgody) odpowiedzi na następujące pytanie: „Jak dalece zgadzasz lub nie zgadzasz się z
następującym zdaniem: Piotr wie, że w jego pracy nie ma literówek?”.
       Zgodnie z przewidywaniami wyniki nie wykazały istnienia istotnej statystycznie
różnicy między wysoką a niską stawką. Buckwalter i Schaffer przeprowadzili również
dodatkowe badanie mające na celu wyeliminowanie możliwego wpływu na wyniki dodania do
scenariusza informacji, że Piotr uważanie sprawdził swoją pracę ze słownikiem. Zmieniono
zatem scenariusze w taki sposób, żeby wyeliminować tę informację (wersje oryginalne patrz.
Załącznik 8):


       Sprawdzone dwa razy, nieuważnie, niska stawka. Piotr jest dobrym studentem, który właśnie
       skończył pisać dwustronicowe wypracowanie na zajęcia angielskiego. Czas na oddanie pracy
       mija jutro. Mimo że Piotr z natury nie robi błędów ortograficznych, ma pod ręką słownik, z
       którym może sprawdzić, czy nie popełnił jakiegoś w wypracowaniu. Poprawność pracy nie
       będzie miała jednak większego znaczenia. Prowadzący prosił właściwie tylko o szkic
       wypracowania i nie będzie dla niego ważne, czy w pracy są jakieś błędy ortograficzne. Piotr
       dwukrotnie sprawdził poprawność wypracowania. W rzeczywistości w jego pracy nie ma
       żadnych literówek.


       Sprawdzone dwa razy, nieuważnie, wysoka stawka. Piotr jest dobrym studentem, który
       właśnie skończył pisać dwustronicowe wypracowanie na zajęcia angielskiego. Czas na oddanie
       pracy mija jutro. Mimo że Piotr z natury nie robi błędów ortogaficznych, ma pod ręką słownik,
       z którym może sprawdzić, czy nie popełnił jakiegoś w wypracowaniu. Poprawność pracy będzie
       miała ogromne znaczenie. Prowadzący jest bardzo czuły na tym punkcie i zapowiedział, że jeśli
       w pracy będą jakiekolwiek błędy, to studenci mogą się pożegnać z piątkami. Piotr musi dostać
       piątkę z tego wypracowania, aby otrzymać piątkę na zakończenie przedmiotu. Jeśli nie otrzyma
       piątki z całego przedmiotu, to straci stypendium i będzie musiał opuścić uczelnię, co byłoby dla
       niego druzgocące. A zatem jest dla niego szalenie istotne, żeby praca nie zawierała literówek.
       Piotr dwukrotnie sprawdził poprawność wypracowania. W rzeczywistości w jego pracy nie ma
       żadnych literówek.


       W badaniu wzięło udział 60 osób, każdy z badanych otrzymał jeden scenariusz. Tym
razem jednak zostali poproszeni o odpowiedź na dwa pytania. Obydwie odpowiedzi mieli
zaznaczyć na siedmiostopniowej skali opisanej jak poprzednio. Pierwsze pytanie brzmiało:


                                                 35
„Jaka jest siła pewności Piotra, że w jego wypracowaniu nie ma literówek”, a drugie: „Jak
dalece zgadzasz lub nie zgadzasz się z następującym zdaniem: Piotr wie, że w jego pracy nie
ma literówek?”. Również wyniki tego badania nie wykazały istotnej statystycznie równicy
między wysoką a niską stawką ani w pytaniu o uzasadnienie, ani o wiedzę.
        Badań tych, zdaniem Buckwaltera i Schaffera, nie dotyczą wątpliwości podnoszone
przez Sripadę i Stanleya, a jednocześnie dowodzą, że efekt stawki nie istnieje. W ich
scenariuszach bohater nie wypowiada się na temat swojej wiedzy (nie robi tego również inny
bohater), w związku z tym nie ma możliwości, żeby badani przypisywali bohaterowi wiedzę ze
względów pozaepistemicznych (grzeczność, zasady konwersacji) lub epistemicznych
(domniemana zasada, że jeśli ktoś twierdzi, że p, to ma przynajmniej mocne świadectwo, że p).
Po drugie, w scenariuszach „nieuważności” jako pierwsze pada pytanie o siłę uzasadnienia, co
jest zgodne z zaproponowanym przez Sripadę i Stnaleya sposobem na ominięcie zarzutu
mylenia wiedzy z prawdą lub ze stanami epistemicznymi innymi niż wiedza. Po trzecie,
uzyskane wyniki nie są rezultatem nierozpoznania niskiej stawki jako niskiej – nie ma więc
możliwości, aby badani pomylili się w ocenie stawek. W końcu, ponieważ scenariusze nie
precyzują, czy bohater skończył już zdobywanie świadectw, a jedynie pytają, czy po dwóch
uważnych sprawdzeniach ma już wiedzę, nie można mówić, że badanych wprowadza w błąd
założenie, że w wyższej stawce bohater postępuje racjonalnie i włożył więcej wysiłku w
zdobycie świadectw. Tym sposobem Buckwalter i Schaffer udowadniają, że usunięcie efektów
rzekomo zakłócających wyniki badań pierwszej fali, nie prowadzi do obalenia uzyskanych w
niej wyników: zmiana scenariuszy zgodnie z sugestiami Sripady i Stanleya nie wpływa na
pojawienie się przewidywanych przez inwariantnym różnic w odpowiedziach badanych.
        Dodatkowo Buckwalter i Schaffer wykazują, że uzyskane przez Sripadę i Stanleya
wyniki wcale nie dowodzą, że ludzie przypisują wiedzę w zależności od stawki, a wspierają
raczej to, co nazywają folk salience sensivity (ludzie mniej chętnie przypisują wiedzę, gdy
wyraźnie zdają sobie sprawę z możliwych konsekwencji błędu). Ich zdaniem oryginalne
scenariusze orzeszkowe różnią się nie tylko stawką. Sripada i Stanley nie spełnili więc warunku
„jeśli wszystkie pozostałe czynniki pozostaną równe”. Ich scenariusze manipulowały nie tylko
stawkami, lecz także tym, jakie alternatywy są ewidentne dla przypisującego wiedzę
(uczestnika badania). Można się spodziewać, że ich scenariusz „Nieświadoma wysoka stawka”
wywołał u uczestników niepokój, a przez to „zintensyfikował rozważanie przez niego
alternatywnych hipotez”, prawdopodobnie włączając w to hipotezę, że w menu może zawierać
niepełną informacja (w wypadku niskiej stawki myśl taka nie przychodziła badanym przez
głowę). Według Buckwaltera i Schaffera więc Sripada i Stanley mylą stawkę znaną bohaterom

                                              36
historii z ich możliwymi błędami poznawczymi, które są jasne dla czytającego scenariusz
(salience), ale nie dla bohaterów.
       Buckwalter i Schaffer postanowili sprawdzić, czy da się przeprowadzić badanie, w
którym czynnik ten będzie kontrolowany. Niewątpliwe trudno jest stworzyć scenariusz, w
którym wysoka stawka bohaterów nie powodowałaby, że przypisujący wiedzę zaczyna brać
pod uwagę możliwe błędy poznawcze bohatera. Buckwalter i Schaffer zaproponowali więc
przebadanie scenariuszy, w których wyznaczy się czytającemu możliwe błędy, a będzie
manipulować stawkami. Założyli, że jeśli istnieje rzeczywisty wpływ stawek na przypisywanie
wiedzy, to badani powinni udzielać różnych odpowiedzi w zależności od stawki. Jeśli natomiast
stawki działają jedynie pośrednio jako czynnik wyzwalający rozważanie możliwych błędów
bohatera, to efekt stawki nie powinien być obserwowany.
       Buckwalter i Schaffer przeprowadzili dwa kolejne eksperymenty mające na celu
sprawdzenie ich hipotezy. Użyli w tym celu przekształconych scenariuszy Sripady i Stanleya.
W pierwszym badaniu wykorzystali scenariusze, które opisywały skutki zarówno lekkiej, jak i
ciężkiej alergii na mongolskie orzeszki pinii oraz delikatnie wskazywały, na którą z nich cierpi
bohaterka (wersje oryginalne, patrz Załącznik 8):


       Dwie alergie, niska stawka. Większość ludzi może bez problemów spożywać mongolskie
       orzeszki pinii. Istnieje jednak mały odsetek ludzi, którzy mają gen powodujący u nich delikatną
       alergię na mongolskie orzeszki pinii. Jeśli ktoś, kto ma taki gen, zje mongolskie orzeszki pinii,
       to będzie odczuwał nieznaczną suchość w ustach. Istnieje też mały odsetek ludzi, którzy mają
       inny gen, powodujący u nich ciężką alergię na mongolskie orzeszki pinii. Jeśli osoba z tym
       genem zje choćby jeden mongolski orzeszek pinii, to dozna wstrząsu i umrze. Hanna nie ma
       genu, który powodowałby ciężką alergie na mongolskie orzeszki pinii, ale tak się składa, że ma
       gen powodujący lekką odmianę alergii. Hanna – która nigdy nawet nie słyszała o mongolskich
       orzeszkach pinii – nie ma pojęcia, że ma taki gen, ani nie miała nigdy żadnej możliwości
       dowiedzenia się tego. Pewnego wieczoru Hanna i jej siostra Sara udały się do nowo otwartej
       mongolskiej restauracji. Hanna zamówiła sobie danie z makaronem. Kiedy posiłek zostaje jej
       podany, Hanna zauważa, że makaron jest posypany czymś, co wygląda jak orzeszki, i
       zastanawia się, co to może być. Sara podpowiada: „Słyszałam, że mongolskie dania są często
       serwowane z mongolskimi orzeszkami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera
       mongolskich orzeszków pinii. Jeśli jednak jej danie jest posypane mongolskimi orzeszkami
       pinii, to po zjedzeniu ich odrobinę wyschnie jej w ustach (nie dozna wstrząsu i nie umrze, jak
       miałoby to miejsce w przypadku osoby z innym genem). Skoro Hanna ma do dyspozycji dużo
       napoju, to to, czy jej danie jest posypane mongolskimi orzeszkami pinii, czy też nie, nie robi


                                                  37
       różnicy.


       Dwie alergie, wysoka stawka. Większość ludzi może bez problemów spożywać mongolskie
       orzeszki pinii. Istnieje jednak mały odsetek ludzi, którzy mają gen powodujący u nich delikatną
       alergię na mongolskie orzeszki pinii. Jeśli ktoś, kto ma taki gen, zje mongolskie orzeszki pinii,
       to będzie odczuwał nieznaczną suchość w ustach. Istnieje też mały odsetek ludzi, którzy mają
       inny gen, powodujący u nich ciężką alergię na mongolskie orzeszki pinii. Jeśli osoba z tym
       genem zje choćby jeden mongolski orzeszek pinii, to dozna wstrząsu i umrze. Hanna nie ma
       genu, który powodowałby lekką odmianę alergii na mongolskie orzeszki pinii, ale tak się składa,
       że ma gen powodujący ciężką odmianę alergii. Hanna – która nigdy nawet nie słyszała o
       mongolskich orzeszkach pinii – nie ma pojęcia, że posiada taki gen, ani nie miała nigdy żadnej
       możliwości dowiedzenia się tego. Pewnego wieczoru, Hanna i jej siostra Sara udały się do nowo
       otwartej mongolskiej restauracji. Hanna zamówiła sobie danie z makaronem. Kiedy posiłek
       zostaje jej podany Hanna zauważa, że makaron jest posypany czymś, co wygląda jak orzeszki,
       i zastanawia się, co to może być. Sara podpowiada: „Słyszałam, że mongolskie dania są często
       serwowane z mongolskimi orzeszkami pinii”. Hanna sprawdza w karcie, że jej danie nie zawiera
       mongolskich orzeszków pinii. Jeśli jednak jej danie jest posypane mongolskimi orzeszkami
       pinii, to po zjedzeniu ich dozna wstrząsu i umrze (nie wyschnie jej odrobinę w ustach, jak
       miałoby to miejsce w przypadku osoby z innym genem). A zatem to, czy jej danie jest posypane
       mongolskimi orzeszkami pinii, ma ogromne znaczenie.


       W badaniu udział wzięło 120 osób, z których każda otrzymała jeden scenariusz, a
następnie została poproszona o odpowiedź na trzy pytania. Pierwsze z nich miało na celu
sprawdzenie, czy badani na pewno wiedzą, z którą odmianą alergii mają do czynienia.
Poproszono uczestników badania, aby odpowiedzieli na pytanie „Na jaki rodzaj alergii na
mongolskie orzeszki pinii cierpi Hanna?”. Do wyboru były odpowiedzi: „brak alergii”,
„delikatna alergia” oraz „ciężka alergia”. Drugie i trzecie pytanie były zgodne z poprzednimi
eksperymentami i dotyczyły odpowiednio siły uzasadnienia („Jaka jest siła uzasadnienia
Hanny, że jej danie nie jest posypane mongolskimi orzeszkami pinii”) oraz wiedzy („Załóżmy,
że okazuje się, że danie Hanny nie jest posypane mongolskimi orzeszkami pinii. Zaznacz, jak
bardzo zgadzasz lub nie zgadzasz się ze stwierdzeniem Hanna wie, że jej danie nie jest
posypane mongolskimi orzeszkami pinii”).
       Wyniki badania nie wykazały żadnej istotnej statystycznie różnicy między dwoma
scenariuszami. Pozwoliło to eksperymentatorom wyciągnąć wniosek, że efekt stawki uzyskany
przez Sripadę i Stanleya zanika, jeśli możliwość pomyłki i jej strasznych skutków jest jasna dla


                                                  38
czytającego.
       Buckwalter i Schaffer zdecydowali się przeprowadzić dodatkowe badanie, w którym
starali się osiągnąć ten sam efekt co poprzednio, używając tym razem innej metody. W badaniu
ponownie wykorzystali oryginalne scenariusze Sripady i Stanleya „Nieświadoma niska stawka”
oraz „Nieświadoma wysoka stawka”. Połowa badanych otrzymała te scenariusze w
niezmienionej formie, połowa – scenariusze uzupełnione o zaproponowaną przez Schaffera i
Knobe’a (2012) technikę manipulowania dostępnymi czytającemu możliwościami przez
wspominanie możliwości błędu w konkretny i wyraźny sposób (wersje oryginalne, patrz
Załącznik 8):


       Nieświadoma niska stawka – wyraźne możliwości błędu. Hanna ma szczęście, że jej alergia
       jest tak delikatna, przecież ludzie z tym innym genem mogą doznać wstrząsu i umrzeć nawet
       jeśli zjedzą tylko jeden mongolski orzeszek pinii. Wyobraź sobie, jak straszliwą tragedią
       byłoby, gdybyś Ty lub osoba, którą kochasz, miała taką alergię i nie była jej świadoma, a w
       restauracyjnym menu był błąd!


       Nieświadoma wysoka stawka – wyraźne możliwości błędu. Hanna ma pecha, że jej alergia
       jest tak silna, przecież ludzie z tym innym genem zaledwie odczują suchość w ustach, jeśli
       zjedzą mongolski orzeszek pinii. Wyobraź sobie, jak straszliwą tragedią byłoby, gdybyś Ty lub
       osoba, którą kochasz, miała taką alergię i nie była jej świadoma, a w restauracyjnym menu był
       błąd!


       W badaniu wzięło udział 240 osób, każda z nich otrzymała jeden z czterech możliwych
scenariuszy, a następnie została poproszona o odpowiedź na pytania takie, jak przy poprzednim
badaniu. Wyniki, po pierwsze, wykazały niewielką, ale wciąż obecną istotną statystycznie
różnicę między oryginalnymi scenariuszami Sripady i Stanleya. Zgodnie jednak z
przewidywaniami różnica ta znika, jeśli kontrolujemy rozważane przez przypisujących wiedzę
możliwości, że bohater popełnia kosztowny błąd poznawczy. Zdaniem Buckwaltera i Schaffera
ich sposób przeprowadzenia badania jest lepszy, ponieważ dostarcza bardziej zachowawczego
wyjaśnienia danych. Ponadto lepiej pasuje do pełnego zakresu dowodów empirycznych
uzyskanych w dotychczasowych badaniach nad inwariantyzmem. Uważają więc, że choć
zaproponowany przez Sripadę i Stanleya model pozwala uzyskać umiarkowany i pośredni efekt
stawki, to jednak jest nie może stanowić argumentu za tezami inwariantystycznymi.




                                                39
                                                     ***


Widać, że mimo iż pierwsza fala badań nad inwariantyzmem była wielokrotnie krytykowana,
to okazała się jednak świetną podstawą dalszych eksperymentów. Dostarczyła silnych
argumentów na rzecz tezy, że w sytuacjach nieróżniących się niczym prócz stawek ludzie
równie chętnie przypisują wiedzę podmiotowi w sytuacji niskiej, jak i w wysokiej stawki.
Druga fala badań zwróciła uwagę na wiele dodatkowych czynników mogących wpływać na
wyniki badań, które powinny być znacznie lepiej kontrolowane, niż miało to miejsce w
badaniach pierwszej fali. Choć badaczom drugiej fali udało się uzyskać wyniki pozostające w
zgodzie z tezami inwariantystycznymi, to wydaje się, że odkryte przez nich efekty mają inny
charakter niż te, których istnienie postuluje Stanley.




                                                40
       IV. Inwariantystyczne intuicje użytkowników języka polskiego


W rozdziale przedstawię przeprowadzone przeze mnie badanie mające na celu ponowne
sprawdzenie tezy interwariantystycznej. Było ono częścią większego badania dotyczącego
czynników wpływających na potoczne przypisywanie wiedzy i przekonań. Przedstawię pytania
oraz hipotezy badawcze, wykorzystywane przeze mnie materiały i procedurę, przybliżę
charakterystykę badanych oraz omówię wyniki eksperymentu.




1. Pytania badawcze


      Przeprowadzone przeze mnie badanie miało dać przynajmniej częściowe odpowiedzi na
następujące pytania badawcze:


      1) Czy efekt stawki występuje na gruncie potocznego języka polskiego?
      2) Czy możliwość porównywania stawek różnych podmiotów ma wpływ na
          przypisywanie im wiedzy?
      3) Czy na przypisanie komuś wiedzy wpływa to, jak przypisaliśmy ją wcześniej innym
          podmiotom?
      4) Czy samoprzypisanie sobie wiedzy przez bohatera wpływa na to, w jaki sposób
          przypisuje mu się wiedzę?




2. Hipotezy badawcze


        Wymienionym pytaniom badawczym odpowiadają kolejno badane przeze mnie
hipotezy badawcze:


1) W języku polskim, podobnie jak w angielskim, nie występuje efekt stawki.
Wiedza wydaje się pojęciem uniwersalnym, niezależnym od kultury czy języka, którym
posługuje się dana społeczność. Dotychczasowe badania międzykulturowe nie wskazują na
duże różnice w jego użyciu między poszczególnymi kulturami. W badaniu Macharego i zespołu
(2017) wykazano, że w różnych grupach kulturowych i językowych ludzie podzielają intuicje


                                            41
gettierowskie. W przedstawionych przeze mnie w poprzednich rozdziałach badaniach
przeprowadzonych w języku angielskim nie zaobserwowano efektu stawki. Biorąc to pod
uwagę, nie ma powodu przypuszczać, że w społeczności polskojęzycznej odmiennie będzie
przypisywać się wiedzę niż w społeczności anglojęzycznej.


2) Możliwość porównywania stawek różnych podmiotów nie ma wpływu na przypisywanie im
    wiedzy
Zespół Maya (2010) sprawdzał, czy możliwość porównania sytuacji praktycznej, w której
znajdują się różni bohaterowie, wpływa na to, w jaki sposób przypisuje im się wiedzę. Takiego
wpływu nie udało się jednak zaobserwować. Jak pokazały wyniki Maya niewiele spośród
odpowiedzi było takich, jakich oczekiwałby Stanley. Niemniej wysokość stawki wpływała
istotnie na odpowiedzi respondentów, którzy z mniejszą pewnością zgadzali się ze
stwierdzeniem, że bohaterka wiedziała, jeśli stawka była wysoka (ale ogólnie rzecz biorąc,
wbrew Stanleyowi zgadzali się z tym stwierdzeniem). Jak widzieliśmy jednak badania
pierwszej fali spotkały się z wieloma zarzutami. Biorąc pod uwagę to, że „naprawienie” błędów
popełnionych przez badaczy pierwszej fali nie przyniosło odmiennych wyników, nie należy się
spodziewać, że wyniki te zmienią się przy poprawionych scenariuszach.


3) Na przypisanie komuś wiedzy wpływa to, jak przypisaliśmy ją wcześniej innym podmiotom
Hipoteza ta wiąże się z poprzednią. Zespół Maya pokazał, że jeśli badanym pokazuje się
scenariusze jeden po drugim, to inaczej odpowiadają w zależności od tego, czy zapoznali się z
danym scenariuszem jako pierwszym, czy jako drugim: badani chętniej przypisywali wiedzę,
jeśli najpierw pokazywano im scenariusz z niską stawką, a następnie z wysoką (May i inni
2010: 271). Wydaje się, że efekt ten powinno udać się zreplikować, najprawdopodobniej należy
go jednak uznać za artefakt schematu badawczego: badani nieodwracalnie oceniwszy jeden ze
scenariuszy, będą „na siłę” udzielać odpowiedzi takiej, by pokazać, że zauważyli różnicę
między pierwszym scenariuszem a drugim.


4) Samoprzypisanie sobie wiedzy przez bohatera ma wpływ na przypisywanie mu wiedzy.
Hipoteza ta została postawiona ze względu na zmieniony charakter badania. W schematach
badań pierwszej fali (Stanley 2005, Buckwalter 2010, Felz i Zarpentine 2010, May i inni 2010)
opisywana była stawka tylko jednego z bohaterów, a zatem to on zawsze dokonywał
samoprzypisania wiedzy. Stanley i Sripada (2012) zwrócili uwagę, że taki zabieg może
powodować wyższe niż podpowiada intuicja przypisywanie wiedzy z powodów

                                             42
epistemicznych lub pragmatycznych. Buchwalter i Schaffer (2015) w swoich badaniach
trzymali się tej hipotezy. Jednak i w jednym, i drugim badaniu bohater był wciąż tylko jeden.
Moje badanie opiera się na możliwości porównania stawek dwóch różnych bohaterów, a zatem
należało sprawdzić jak samoprzypisanie wiedzy przez jednego z nich (raz tego z wysoką
stawką, raz tego z niską) będzie wpływało na wyniki.




3. Materiały wykorzystane w badaniu oraz procedura badawcza


        Jak łatwo zauważyć wszystkie przedstawione przeze mnie w rozdziale drugim i trzecim
badania opierają się na podobnym schemacie (wyjątkiem są oczywiście eksperymenty
Pinillosa). Scenariusze tworzone były zazwyczaj parami (wysoka i niska stawka), a
eksperymentatorzy starali się, aby między scenariuszami w danej parze pojawiało się jak
najmniej różnic potencjalnie zaburzających wyniki. Badani otrzymywali jednak tylko jeden z
możliwych wariantów scenariusza, nie jest więc pewne, czy zdawali sobie, że niska stawka jest
niska, a wysoka wysoka (lub na ile niska stawka jest niska, a wysoka wysoka 6). Wysokość
stawki wydaje się bowiem do pewnego stopnia kwestią względną.


3.1. Scenariusze
          W badaniu użyłam trzech par scenariuszy z różnymi historiami. Pozwoliło to
sprawdzić, czy uzyskane wyniki nie są związane tylko z jakimś jednym rodzajem historyjki i
bardzo specyficzną sytuacją w niej opisaną. W tym celu wykorzystałam dwa rodzaje
scenariuszy przebadanych już w języku angielskim (scenariusze bankowe i orzeszkowe), które
przystosowałam do własnego schematu badania oraz stworzyłam nową parę, tzw. „scenariusze
biedronkowe”.
          Scenariusze bankowe oraz orzeszkowe miały pozwolić przynajmniej do pewnego
stopnia porównać wyniki uzyskane dla języka angielskiego z wynikami uzyskanymi dla języka
polskiego. Scenariusze bankowe, w których bohaterowie deponują czek, ze względu na pewne
zmiany w tym, jak korzystamy z banków i przekazów pieniężnych, mogą być jednak dziś mniej
zrozumiałe dla badanych i niepotrzebnie ich rozpraszać lub zwracać uwagę na elementy


6
  Nawet jeśli uznamy, że w części scenariuszy powinno być dla czytelników jasne, że mamy rzeczywiście do
czynienia z wysoką stawką (np. w tych, w których – jak w scenariuszach orzeszkowych – stawką było życie
bohatera), to nie jest jasne, jak respondenci odczytują niskie stawki. Widzieliśmy przy tym, że dokładne
opisywanie niskich stawek oraz zapewnianie o tym, że bohater niewiele ryzykuje, gdyby jego przekonanie okazało
się błędne, może wywoływać zaburzający wyniki efekt narratora.

                                                     43
historyjki nieistotne z punktu widzenia badania. Był to powód odejścia w wykorzystanej przeze
mnie ich wersji od deponowania czeków. Poszukiwanie historii jak najbardziej naturalnej dla
badanych było też inspiracją do stworzenia scenariuszy „biedronkowych”, które oddają polski
koloryt, przedstawiając sytuację bardzo aktualną i szeroko dyskutowaną w czasie, gdy
przeprowadzano badanie (kwiecień-maj 2018 r.7).
          Scenariusze zostały przygotowane przez zespół polskojęzycznych badaczy znających
dobrze język angielski i pracujących nad zagadnieniami związanymi z potocznymi intuicjami
epistemicznymi. Po przetłumaczeniu ich wersja językowa została dopracowana, tak by
scenariusze napisane były naturalnym językiem (jak widzieliśmy, proste tłumaczenia
przedstawione w rozdziale drugim i trzecim pełne były powtórzeń składniowych i
słownikowych, które tworzą w języku polskim poczucie nienaturalności). Scenariusze bankowe
zostały unowocześnione w taki sposób, by nie wiązały się z depozytem czeku i aby w dobie
powszechnych przelewów internetowych były zrozumiałe dla badanych. Wszystkie
przygotowane scenariusze zostały także sprawdzone podczas krótkiego badania pilotażowego
wśród studentów trzeciego roku kognitywistyki, którzy zostali poproszeni o uwagi dotyczące
zrozumiałości instrukcji oraz samych scenariuszy.
          Scenariusze zostały zbudowane tak, by stawki bohaterów były opisane (nie jak miało
to miejsce w części przedstawionych już scenariuszy z poprzednich badań, gdzie czytelnik był
po prostu zapewniany, że pewna kwestia jest bardzo istotna dla bohatera lub dla niego
nieważna). Dodatkowo opis obydwóch stawek pojawiał się we wszystkich wersjach
scenariuszy, co pozwoliło uniknąć zarzutu braku kontroli nad możliwymi błędami
poznawczymi, które są jasne dla czytającego scenariusz (salience), ale nie dla bohaterów. Tym
samym na uzyskane w czasie badana wyniki nie powinny zostać skrzywione efektem narratora.
          Przygotowane pary scenariuszy miały podobną konstrukcję: w każdym z nich
występuje dwóch bohaterów, jeden z nich ma zawsze wysoką stawkę, drugi – niską. Czytelnik
zna więc obie stawki i widzi, że bohaterowie są w różnych sytuacjach. Każdy z rodzajów
scenariuszy przygotowany został w dwóch wariantach. Warianty różnią się od siebie tylko tym,
który z bohaterów (ten z niską stawką, czy ten z wysoką) stwierdzał podczas rozmowy, że ma
na dany temat wiedzę (dokonywał samoprzypisania), wszystkie pozostałe informacje były
identyczne w obydwóch wariantach.



7
  Eksperyment był przeprowadzany niedługo po wprowadzeniu dość złożonej reformy zakazującej handlu w
niedzielę, chyba że jest to pierwsza lub ostatnia niedziela miesiąca, sprzedawca jest jednocześnie właścicielem
sklepu lub zachodzi inna sytuacja przewidziana przez ustawę.

                                                      44
        Oto wszystkie sześć wariantów scenariuszy, zaznaczam też miejsca, w których
scenariusze te się różnią w obrębie par (zaznaczenia te nie były oczywiście widoczne dla
badanych):


      BANK 1 (Zosia sceptyczna). Zosia i Ala pracują razem w restauracji. Dostały dziś dużo
      napiwków i w drodze do domu planują zatrzymać się w banku, żeby wpłacić pieniądze. Dla Ali
      to bardzo ważne, ponieważ ma mało na koncie, a jutro musi koniecznie opłacić ratę za
      powtarzanie semestru. Inaczej zostanie skreślona z listy studentów i nie skończy studiów. Zosia
      natomiast nie ma żadnych pilnych opłat. Przejeżdżając koło banku, zauważają, że - jak to często
      bywa w piątkowe popołudnia - w środku są duże kolejki. Ala proponuje, żeby przyjechać do
      banku w sobotę, ale Zosia zauważa, że “banki nie w każdy weekend są otwarte”. Ala jednak,
      przypominając sobie, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotę rano, mówi „Wiem, że bank
      będzie jutro otwarty. Możemy wtedy wpłacić nasze pieniądze”.


      BANK 2 (Ala sceptyczna). Zosia i Ala pracują razem w restauracji. Dostały dziś dużo
      napiwków i w drodze do domu planują zatrzymać się w banku, żeby wpłacić pieniądze. Dla Ali
      to bardzo ważne, ponieważ ma mało na koncie, a jutro musi koniecznie opłacić ratę za
      powtarzanie semestru. Inaczej zostanie skreślona z listy studentów i nie skończy studiów. Zosia
      natomiast nie ma żadnych pilnych opłat. Przejeżdżając koło banku, zauważają, że - jak to często
      bywa w piątkowe popołudnia - w środku są duże kolejki. Zosia proponuje, żeby przyjechać do
      banku w sobotę, ale Ala zauważa, że “banki nie w każdy weekend są otwarte”. Zosia jednak,
      przypominając sobie, że dwa tygodnie temu była w banku w sobotę rano, mówi „Wiem, że bank
      będzie jutro otwarty. Możemy wtedy wpłacić nasze pieniądze”.


      ORZESZKI 1 (Marta rozsądna). Marta i Zuza pracują razem. Pewnego dnia postanowiły
      wyjść wspólnie na lunch do nowo otwartej restauracji w okolicy ich biura. Martę i Zuzę wiele
      łączy, np. obie mają alergię na orzeszki pinii. Jednak u Marty powodują one silną reakcję
      alergiczną, a Zuza odczuwa tylko suchość w ustach. Obydwie zamawiają makaron. Po
      otrzymaniu zamówienia zauważają, że ich dania są posypane czymś, co wygląda jak orzeszki, i
      zastanawiają się, co to może być. Marta zauważa, że “Makaron może być posypany orzeszkami
      pinii”. Zuza sprawdza w karcie, że ich dania nie zawierają orzeszków pinii, i na tej podstawie
      dochodzi do przekonania, że ich dania nie są posypane orzeszkami pinii. Jeśli jednak okaże się,
      że są to orzeszki pinii, to Zuza odczuje suchość w ustach, a Marta dozna wstrząsu
      anafilaktycznego i umrze.




                                                45
      ORZESZKI 2 (Zuza rozsądna). Marta i Zuza pracują razem. Pewnego dnia postanowiły wyjść
      wspólnie na lunch do nowo otwartej restauracji w okolicy ich biura. Martę i Zuzę wiele łączy,
      np. obie mają alergię na orzeszki pinii. Jednak u Marty powodują one silną reakcję alergiczną,
      a Zuza odczuwa tylko suchość w ustach. Obydwie zamawiają makaron. Po otrzymaniu
      zamówienia zauważają, że ich dania są posypane czymś, co wygląda jak orzeszki, i zastanawiają
      się, co to może być. Zuza zauważa, że “Makaron może być posypany orzeszkami pinii”. Marta
      sprawdza w karcie, że ich dania nie zawierają orzeszków pinii, i na tej podstawie dochodzi do
      przekonania, że ich dania nie są posypane orzeszkami pinii. Jeśli jednak okaże się, że są to
      orzeszki pinii, to Zuza odczuje suchość w ustach, a Marta dozna wstrząsu anafilaktycznego i
      umrze.


      BIEDRONKA 1 (Piotrek sceptyczny). Michał i Piotrek są przyjaciółmi. Tak się składa, że
      mieszkają na jednym osiedlu. W pewną niedzielę, wracając z kina, postanawiają zajść do
      pobliskiej Biedronki zrobić zakupy. Dla Michała to bardzo ważne, ponieważ obiecał swojej
      obrażonej dziewczynie, że w drodze powrotnej kupi coś na wspólną kolację. Jeśli znów nawali,
      będzie awantura i dziewczyna już definitywnie z nim zerwie. Piotrek natomiast ma po prostu
      ochotę na chipsy. Kierując się w stronę sklepu, chłopcy dyskutują o tym, czy Biedronka będzie
      otwarta. Piotrek zwraca uwagę, że „Sklepy są przecież teraz zamknięte w niedziele”. Michał
      jednak, przypominając sobie, że w poprzednią niedzielę sklep był otwarty, mówi “Wiem, że w
      tym tygodniu też jest otwarte”.


      BIEDRONKA 2 (Michał sceptyczny). Michał i Piotrek są przyjaciółmi. Tak się składa, że
      mieszkają na jednym osiedlu. W pewną niedzielę, wracając z kina, postanawiają zajść do
      pobliskiej Biedronki zrobić zakupy. Dla Michała to bardzo ważne, ponieważ obiecał swojej
      obrażonej dziewczynie, że w drodze powrotnej kupi coś na wspólną kolację. Jeśli znów nawali,
      będzie awantura i dziewczyna już definitywnie z nim zerwie. Piotrek natomiast ma po prostu
      ochotę na chipsy. Kierując się w stronę sklepu, chłopcy dyskutują o tym, czy Biedronka będzie
      otwarta. Michał zwraca uwagę, że „Sklepy są przecież teraz zamknięte w niedziele”. Piotrek
      jednak, przypominając sobie, że w poprzednią niedzielę sklep był otwarty, mówi “Wiem, że w
      tym tygodniu też jest otwarte”.


3.2. Procedura badawcza
        Badanie miało charakter ankiety internetowej. Uczestnicy badania byli do niego
zapraszani zarówno osobiście przez członków zespołu badawczego, jak i przez portale
społecznościowe. Na badanie właściwe składały się trzy części: jedna, mojego autorstwa,
dotycząca wpływu stawki na przypisywanie wiedzy, druga dotycząca wpływu stawki na ocenę

                                               46
siły świadectw (autorstwa Natalii Koncewicz), trzecia szukająca empirycznych potwierdzeń tez
głoszonych przez zwolenników tzw. epistemologii cnót (autorstwa Jakuba Kowalskiego).
Każdy z badanych oceniał trzy scenariusze, po jednym związanym z każdym z prowadzonych
badań8. Scenariusze wyświetlane były w losowej kolejności.
          Badani byli informowani, że ankieta jest w pełni anonimowa i jej wypełnienie nie
powinno zająć im więcej niż 10 minut. Proszeni byli o wypełnienie krótkiej ankiety
demograficznej, w której należało podać swoją płeć, rok urodzenia, posiadane wykształcenie
oraz zadeklarować, czy zrealizowało się więcej niż dwa semestry zajęć filozoficznych, a
następnie prezentowane były im scenariusze i pytania do nich.
        W mojej części badania każdy z badanych otrzymywał jeden z przedstawionych
wariantów scenariuszy. Następnie następowała seria pytań. W czasie wyświetlania pytań treść
historii scenariusza zawsze była widoczna. Pierwsze pytanie było pytaniem kontrolnym,
dotyczyło treści tekstu i miało na celu sprawdzenie, czy badani wiedzą, który z bohaterów
scenariusza znajduje się pod dużą presją. Dodatkowo pozwalało sprawdzić badanemu, który z
bohaterów ma wysoką stawkę i ułatwić zapamiętanie tej informacji. Pytania kontrolne brzmiały
odpowiednio:


             •   dla scenariusza bankowego „Która z dziewczyn musi opłacić ratę za powtarzanie
                 semestru?”,
             •   dla scenariusza orzeszkowego „Która z dziewczyn ma poważniejszą alergię na
                 orzeszki pinii?” oraz
             •   dla scenariusza biedronkowego „Czyja dziewczyna jest obrażona?”.


Odpowiedź sprowadzała się do zaznaczenia właściwego imienia.
        Kolejne dwa pytania dotyczyły przypisywania wiedzy obydwóm bohaterom. Stworzone
zostały trzy konfiguracje pytań:


          Konfiguracja I. Pytano w niej najpierw o ocenę zdania, w którym bohater sam sobie
          przypisuje wiedzę. A zatem w scenariuszu bankowym pytanie wyglądało następująco:
          „Załóżmy, że bank rzeczywiście będzie otwarty. Na ile zgadzasz się ze stwierdzeniem
          Ala wie, że bank będzie otwarty w sobotę?”; w scenariuszu orzeszkowym – „Załóżmy,



8
 W rzeczywistości niektórzy badani zapoznawali się z większą liczbą scenariuszy, jeśli schemat badania wymagał,
by poznali dwie wersje danej historii, by móc je porównać.

                                                      47
         że ich dania rzeczywiście nie są posypane orzeszkami pinii. Na ile zgadzasz się ze
         stwierdzeniem Zuza wie, że w ich daniach nie ma orzeszków pinii?” oraz w scenariuszu
         biedronkowym „Załóżmy, że sklep jest rzeczywiście otwarty. Na ile zgadzasz się ze
         stwierdzeniem Michał wie, że sklep jest otwarty?” (przedstawione pytania dotyczą
         wersji scenariusza z 1). Po udzieleniu przez nich odpowiedzi, której nie można już
         było zmienić, zadawane było kolejne pytanie o drugiego bohatera, o którym w
         scenariuszu nie stwierdza się, czy ma wiedzę, czy nie9. Zatem w scenariuszu
         bankowym pytanie wyglądało następująco: „A, wciąż zakładając, że bank
         rzeczywiście będzie otwarty, na ile zgadzasz się ze stwierdzeniem Zosia wie, że bank
         będzie otwarty w sobotę?”; w scenariuszu orzeszkowym: „A, wciąż zakładając, że ich
         dania rzeczywiście są posypane orzeszkami pinii, na ile zgadzasz się ze stwierdzeniem
         Marta wie, że w ich daniach nie ma orzeszków pinii?” oraz w scenariuszu
         biedronkowym: „A, wciąż zakładając, że sklep jest otwarty, na ile zgadzasz się ze
         stwierdzeniem Piotrek wie, że sklep jest otwarty?” (przedstawione pytania dotyczą
         wersji scenariuszy w pierwszych wersjach).


         Konfiguracja II. W drugiej konfiguracji pierwsze pytanie dotyczyło bohatera
         nieprzypisującego sobie wiedzy, a drugie – przypisującego (pytania brzmiały tak samo
         jak przedstawione powyżej z odpowiednio zmienionymi imionami bohaterów).


         Konfiguracja III. W trzeciej konfiguracji wyświetlane były scenariusze w ich
         pierwszych wersjach. Obydwa pytania wyświetlały się jednocześnie na jednym
         ekranie i brzmiały następująco: dla scenariuszy bankowych „Załóżmy, że bank
         rzeczywiście będzie otwarty. Na ile zgadzasz się ze stwierdzeniem Ala wie, że bank
         będzie otwarty w sobotę? A na ile zgadzasz się ze stwierdzeniem Zosia wie, że bank
         będzie otwarty w sobotę?”, dla scenariuszy orzeszkowych: „Załóżmy, że ich dania
         rzeczywiście nie są posypane orzeszkami pinii. Na ile zgadzasz się ze stwierdzeniem
         Zuza wie, że w ich daniach nie ma orzeszków pinii? A na ile zgadzasz się ze
         stwierdzeniem Marta wie, że w ich daniach nie ma orzeszków pinii?” oraz dla
         scenariuszy biedronkowych: „Załóżmy, że sklep jest rzeczywiście otwarty. Na ile




9
  Jak widzieliśmy, według Buckwaltera i Schaffera (2015) takie sformułowanie pytania pozwala wykluczyć, że
badani, oceniając swój stopień zgody na czyjąś szczerą wypowiedź, nie są skłonni z jakichś powodów
(epistemicznych lub pragmatycznych) jej wprost przeczyć.

                                                   48
        zgadzasz się ze stwierdzeniem Michał wie, że sklep jest otwarty? A na ile zgadzasz się
        ze stwierdzeniem Piotrek wie, że sklep jest otwarty?”.


Na wszystkie pytania we wszystkich konfiguracjach uczestnicy odpowiadali na takiej samej
skali. Była to siedmiostopniowa skala Likerta, w której punkty opisane były liczbami, a
dodatkowo krańce podpisane: 1 – zupełnie się nie zgadzam, 7 – całkowicie się zgadzam.
       Po zakończeniu badania pojawiała się wiadomość pożegnalna informująca czego
dotyczyło badanie, gdzie można zgłosić chęć otrzymania wyników oraz zawierająca
podziękowanie za udział w badaniu.




4. Hipotezy zoperacjonalizowane

   W opisywanym badaniu sformułowano następujące hipotezy operacyjne oraz pokazano,
jakie zmienne będą istotne przy ich sprawdzaniu:


       1) W badaniu dla języka polskiego, podobnie jak w przeprowadzonych dla języka
            angielskiego, nie będzie obserwowany efekt stawki (zmienna: wysokość stawki
            bohatera, o którego wiedzę pytamy)
       2) Przypisywanie wiedzy bohaterom scenariuszy będzie jednolite bez względu na
            stawkę (zmienna: wysokość stawki bohatera, o którego wiedzę pytamy).
       3) Badani chętniej będą przypisywali wiedzę, jeśli najpierw zapytamy o bohatera z
            niską stawką, a następnie z wysoką (zmienna: kolejność pytań o wiedzę bohaterów).
       4) Badani chętniej będą przypisywać wiedzę tym bohaterom, którzy sami sobie
            przypiszą wiedzę (zmienna: występowanie samooceny wiedzy).




5. Badani


        W badaniu udział wzięło 771 osób, przy czym wyniki 18 z nich zostały odrzucone w
dalszych analizach ze względu na ich błędną odpowiedź na pytania kontrolne. Z pozostałych
753 osób 512 zaznaczyło płeć żeńską, a 241 płeć męską. Badani byli w przedziale wiekowym
od 18 do 75 roku życia – średnia wieku wynosiła 25 lat. Spośród badanych 63 osoby posiadały



                                             49
podstawowe wykształcenie filozoficzne (ukończyły więcej niż dwa semestry studiów
filozoficznych).




6. Wyniki


       Na początek warto zauważyć, że w żadnym ze scenariuszy średnia odpowiedzi nie jest
wyższa niż ~4,5 (a zatem niezależnie od scenariusza badani stosunkowo niechętnie zgadzali się
z ocenianym stwierdzeniem).
       Otrzymane przeze mnie wyniki nie potwierdzają inwariantystycznych hipotez Stanleya.
W żadnej z wersji scenariuszy nie ma istotnej statystycznie różnicy między scenariuszami z
wysoką i niską stawką. Dla scenariuszy bankowych wartość p wynosi 0,68, dla scenariuszy
orzeszkowych –0,92, a dla scenariuszy biedronkowych 0,37. Dużo większe znaczenie niż
stawka miało to, czy bohater stwierdzał sam o sobie, że ma wiedzę, czy też nic na ten temat nie
mówił. Dla wszystkich par scenariuszy wartość p wynosi 0,0, a zatem w każdej grupie
zaobserwowano główny efekt przypisania sobie wiedzy oraz brak efektu stawki. Dodatkowo w
przypadku scenariuszy bankowych i orzeszkowych występuje statystycznie istotny efekt
interakcji (mierzony za pomocą analizy wariancji) tych dwóch zmiennych, wartość p wynosi
dla nich 0,02, natomiast dla scenariuszy biedronkowych 0,22.




                                              50
Wykres 1. Scenariusze bankowe: porównanie stawki i samoprzypisania wiedzy („ma
świadectwa”) z przypisywaniem wiedzy




Wykres 2. Scenariusze orzeszkowe: porównanie stawki i samoprzypisania wiedzy („ma
świadectwa”) z przypisywaniem wiedzy


                                       51
       Wykres 3. Scenariusze biedronkowe: porównanie stawki i samoprzypisania wiedzy („ma
       świadectwa”) z przypisywaniem wiedzy




       Również jeśli chodzi o kolejność pytań nie można zaobserwować istotnych
statystycznie różnic. W scenariuszach bankowych dla bohatera z wysoką stawką wartość p
wynosi 0,88, a dla bohatera z niską 0,08. W scenariuszach orzeszkowych dla bohatera z wysoką
stawką wartość p wynosi 0,66, a dla bohatera z niską 0,51. A w scenariuszach biedronkowych
wartość p wynosi 0,94 dla bohatera z wysoką stawką, a dla bohatera z niską 0,63. To, które
pytanie zostało zadane jako pierwsze (o bohatera z wysoką stawką czy to o bohatera z niską
stawką) nie miało znaczenia.




                                              52
Wykres 4. Scenariusze bankowe: porównanie kolejności pytań i posiadanych świadectw z
przypisywaniem wiedzy dla bohatera z niską stawką




                                       53
Wykres 5. Scenariusze bankowe: porównanie kolejności pytań i posiadanych świadectw z
przypisywaniem wiedzy dla bohatera z wysoką stawką




                                      54
Wykres 6. Scenariusze orzeszkowe: porównanie kolejności pytań i posiadanych świadectw z
przypisywaniem wiedzy dla bohatera z niską stawką




                                       55
Wykres 7. Scenariusze orzeszkowe: porównanie kolejności pytań i posiadanych świadectw z
przypisywaniem wiedzy dla bohatera z wysoką stawką




                                      56
Wykres 8. Scenariusze biedronkowe: porównanie kolejności pytań i posiadanych świadectw z
przypisywaniem wiedzy dla bohatera z niską stawką




                                       57
      Wykres 9. Scenariusze biedronkowe: porównanie kolejności pytań i posiadanych świadectw z
      przypisywaniem wiedzy dla bohatera z wysoką stawką




      Interakcja między kolejnością zadawania pytań a posiadaniem świadectwa również nie
była istotna statystycznie w żadnej grupie scenariuszy. Dodatkowo, trzecia konfiguracja
kolejności pytań wykazała, że pokazanie obydwóch pytań jednocześnie również nie ma wpływu
na wyniki.




                                             58
Wykres 10. Scenariusze bankowe: porównanie kolejności pytań i przypisywania wiedzy




Wykres 11. Scenariusze orzeszkowe: porównanie kolejności pytań i przypisywania wiedzy




                                       59
       Wykres 12. Scenariusze biedronkowe: porównanie kolejności pytań i przypisywania wiedzy




7. Interpretacja wyników i dyskusja
        Uzyskane przeze mnie wyniki wskazują, że nawet przy zaproponowanej przeze mnie
operacjonalizacji kontekstu i interesu praktycznego podmiotów epistemicznych efekt stawek
nie zachodzi. Wyniki moje po raz kolejny podają w wątpliwość empiryczne tezy
inwariantyzmu. Trzy z czterech z hipotez operacyjnych zostały potwierdzone, jedna została
obalona (ta dotycząca kolejności zadawania pytań). A zatem, badania polskojęzyczne
wskazują, że możliwość porównywania stawek nie ma wpływu na przypisywanie wiedzy,
podobnie jak kolejność zadawania pytań o bohaterów.
        Okazało się natomiast, że zasadnicze znaczenie ma to, czy podmiot sam o sobie
stwierdza, że ma wiedzę. Bohaterom, którzy dokonywali samooceny, przypisywano wiedzę o
wiele chętniej. Tym samym udało się potwierdzić przewidywane przez badaczy drugiej i
trzeciej fali badań wystąpienie pewnych czynników zakłócających wyniki dotychczasowych
badań. Trudno natomiast stwierdzić, czy w tym wypadku mamy raczej do czynienia z efektem
supresora czy też z innymi czynnikami sprawiającymi, że badani mniej chętnie odmawiają
bohaterom wiedzy, np. z powodu pewnych społecznych norm grzeczności, jeśli bohaterowie ci
sami o sobie szczerze ją orzekają.


                                              60
          Mały, ale bardzo interesujący jest też efekt interakcji między samoprzypisaniem sobie
wiedzy a stawką. Ponownie, może być on wynikiem efektu supresora, a więc tego, że w
wypadku braku przeciwnych wskazówek zakładamy, że bohaterowie są racjonalni i jeśli w
sytuacji wysokiej stawki sami o sobie mówią, że wiedzą, to musieli z pewnością zdobyć
odpowiednio silne świadectwa na rzecz swojego przekonania.
          Uzyskane przeze mnie wyniki mogą świadczyć o istnieniu tendencji, aby mniej chętnie
przeczyć zdaniom, w których ktoś szczerze coś stwierdza, niż sformułowaniom, których nikt
wprost nie głosił. Możliwe, że Sripada i Stanley mieli rację i badani odpowiadali w ten, a nie
inny sposób, ze względów pozaepistemicznych. Widać więc, że aby rozstrzygnąć to, jakie
czynniki są odpowiedzialne za uzyskane przeze mnie wyniki, należałoby w kolejnych
badaniach sprawdzić, jak badani będą przypisywać wiedzę, jeśli w jednym scenariuszu dwóch
bohaterów będzie miało różne stawki, ale żaden z nich nie będzie dokonywał samoprzypisania
wiedzy.




                                              61
                                     Podsumowanie

        Celem pracy było ponowne sprawdzenie tezy inwariantystycznej wysuniętej przez
Stanleya, a następnie poddawanej sprawdzeniu w wielu anglojęzycznych badaniach. Od czasu
pierwszych teorii DeRose’a schemat eksperymentalny nie uległ większym zmianom (wyjątek
stanowi badanie Pinillosa), chociaż same scenariusze poddawano licznym ulepszeniom.
Zaproponowany przeze mnie schemat badania nie stanowi, aż tak dużej rewolucji jak ten
Pinillosa, różni się jednak znacząco od klasycznego: zaproponowana przeze mnie konstrukcja
scenariuszy wyklucza to, że uzyskane wyniki są wynikiem pewnych nieinteresujących
filozoficznie czynników, na które zwracali uwagę badacze drugiej i trzeciej fali badań nad
inwariantyzmem.
       Nowa operacjonalizacja kontekstu i interesu praktycznego podmiotów epistemicznych
miała dać tezie Stanleya jeszcze jedną szansę. W poprzednich badaniach, zwłaszcza u Sripady
i Stanleya, podnoszono kwestię możliwego wpływu na wyniki tak zwanego „efektu narratora”
lub innych czynników powodujących, że scenariusze nie są dla czytelników symetryczne.
Zwracano też uwagę na to, być może dla badanych nie jest jasne, z jakiego rodzaju stawką mają
do czynienia. Przeprowadzone przeze mnie badanie odpowiada na te wątpliwości, dzięki temy,
że zastosowałam nowe scenariusze oraz schemat badania pozwalający badanym zorientować
się, jakie są rzeczywiste stawki bohaterów. Wprowadzone przeze mnie ulepszenia nie sprawiły
jednak, że udało się uzyskać wyniki potwierdzające tezy Stanleya.
       Badani dużo bardziej niż na stawkę podmiotu zwracali uwagę na samoprzypisanie
wiedzy. Niezależnie od tego, czy bohater, który dokonywał samoprzypisania, znajdował się w
sytuacji wysokiej czy niskiej stawki, respondenci przypisywali mu wiedzę chętniej niż
bohaterowi, który takiego samoprzypisania nie dokonywał. Powodów takiego wyniku może
być wiele, jak chociażby wspomniane przez Sripadę i Stanleya tendencje, aby zgadzać się z
samoprzypisaniem wiedzy ze względów pozaepistemicznych. Dla całkowitej pewności należy
przeprowadzić ponowne badanie z wyłączeniem tego czynnika.
       Moje badanie zwracało uwagę na jeszcze jedną kwestię, a mianowicie na, to czy
kolejność zadawania pytań o bohaterów będzie miała jakikolwiek wpływ na otrzymane wyniki.
W badaniu Maya i zespołu pytanie najpierw o niską a następnie o wysoką stawkę skutkowało
dużo większym przypisaniem wiedzy niż w odwrotnej sytuacji. W moim badaniu jednak nie
zaobserwowałam istotnej statystycznie różnicy w odpowiedziach niezależnie od konfiguracji i
kolejności pytań.



                                             62
      Podsumowując, wyniki mojego badania wpisują się w trzecią falę badań, nie dając
żadnych argumentów na rzecz inwariantyzmu praktycznego. Pozostawia jednak, podobnie jak
wszystkie poprzednie badania, możliwości dalszego ulepszania programu badawczego i
testowania omawianej hipotezy.




                                          63
                                            Bibliografia


Buckwalter W. (2010). Knowledge Isn’t Closed on Saturday: A Study in Ordinary Language, „Review
        of Philosophy and Psychology” 1: 395–406.
Buckwalter W., Schaffer J. (2015). Knowledge, Stakes, and Mistakes., „Noûs” 49(2), 201-234.
Cohen S. (1998)0. Contextualist Solutions to Epistemological Problems: Skepticism, Gettier, and the
        Lottery, „ Australasian Journal of Philosophy 76, 289–306.
DeRose K. (1992), Contextualism and knowledge attributions, „Philosophy and Phenomenological
       Research” 52(4), 913-929.
Feltz A., Zarpentine C. (2010). Do you know more when it matters less?, „Philosophical Psychology”
          23(5), 683-706.
Marciszewski W. (1970), Wyrażenia okazjonalne [w:] Mała encyklopedia logiki, W. Marciszewski
        (red), Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 357-359.
May J., Sinnott-Armstrong W., Hull J., Zimmerman A. (2009). Practical interests, relevant alternatives,
          and knowledge attributions: An empirical study, „Review of Philosophy and Psychology” 1,
          265-273.
Odrowąż-Sypniewska J. (2009), Czy wiedza jest zależna od kontekstu? Kontekstualizm a inwariantyzm
        praktyczny, „Filozofia Nauki” 17(4), 95-104.
Odrowąż-Sypniewska J. (2013), Kontekstualizm i wyrażenia nieostre, Warszawa: Semper.
Palczewski R. (2013), Sceptycyzm a kontekstualizm [w:] Przewodnik po epistemologii, R. Zieminska
        (red.), Kraków: WAM.
Palczewski R. (2014), Wiedza w kontekstach. W obronie kontekstualizmu epistemicznego, tom I Między
        pragmatyką a semantyką, Toruń: Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
Pinillos N. (2011), Some Recent Work in Experimental Epistemology, Philosophy Compass 6(10), 675-
          688.
Pinillos N. (2012), Knowledge, Experiments and Practical Interests [w:] Knowledge Ascriptions, J.
          Brown, M. Gerken (red), Oxford: Oxford University Press, 192–221.
Schaffer J., Knobe J. (2012), Contrastive Knowledge Surveyed, Nous 46: 675–708
Sripada C. S., Stanley J. (2012) Empirical tests of interest-relative invariantism, „Episteme” 9(1), 3-26.
Stanley J. (2005), Knowledge and practical interests, Oxford: Clarendon Press.
Weinberg J. M., Nichols S., Stich S. (2001) Normativity and Epistemic Intuitions, Philosophical Topics,
        29: 429–60.
Ziółkowski A. (2012), Krytyczna analiza badań eksperymentalnych dotyczących kontekstualizmu,
        Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria 21(3), 299-314.
Ziółkowski A. (2015), Analiza metod filozofii eksperymentalnej na wybranych przykładach, praca
        doktorska, Instytut Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, https://goo.gl/4Ydr2Z.




                                                   64
                                              Załączniki

Załącznik 1. Oryginalne sformułowania historyjek użytych w eksperymencie myślowym
DeRose’a (1992)

Bank Case A. My wife and I are driving home on a Friday afternoon. We plan to stop at the bank on the
way home to deposit our paychecks. But as we drive past the bank, we notice that the lines inside are
very long, as they often are on Friday afternoons, Although we generally like to deposit our paychecks
as soon as possible, it is not especially important in this case that they be deposited right away, so I
suggest that we drive straight home and deposit our paychecks on Saturday morning. My wife says,
“Maybe the bank won’t be open tomorrow. Lots of banks are closed on Saturdays.” I reply, “No, I know
it’ll be open. I was just there two weeks ago on Saturday. It’s open until noon.”

Bank Case B. My wife and I are driving home on a Friday afternoon, as in Case A, and we notice the
long lines. I again suggest that we deposit our paychecks on Saturday morning, explaining that I was at
the bank on Saturday morning only two weeks ago and discovered that it was open until noon. But in
this case, we have just written a very large and very important check. If our paychecks are not deposited
into our checking account before Monday morning, the important check we wrote will bounce, leaving
us in a very bad situation. And, of course, the bank is not open on Sunday. My wife reminds me of these
facts. She then says, “Banks do change their hours. Do you know the bank will be open tomorrow?”
Remaining as confident as I was before that the bank will be open then, still, I reply, “Well, no. I’d better
go in and make sure.”


Załącznik 2. Oryginalne sformułowania historyjek użytych w eksperymencie myślowym
Stanleya (2005)

Low Stakes. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan to stop at
the bank on the way home to deposit their paychecks. It is not important that they do so, as they have
no impending bills. But as they drive past the bank, they notice that the lines inside are very long, as
they often are on Friday afternoons. Realizing that it isn’t very important that their paychecks are
deposited right away, Hannah says, “I know the bank will be open tomorrow, since I was there just 2
weeks ago on Saturday morning. So we can deposit our paychecks tomorrow morning”.

High Stakes. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan to stop at
the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending bill coming due,
and very little in their account, it is very important that they deposit their paychecks by Saturday. Hannah
notes that she was at the bank 2 weeks before on Saturday morning, and it was open. But, as Sarah points
out, banks do change their hours. Hannah says, “I guess you’re right. I don’t know that the bank will be
open tomorrow”.


Załącznik 3. Oryginalne scenariusze użyte w badaniach Feltza i Zarpentine’a (2010)

Low Stakes. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan to stop at
the bank on the way home to deposit their paychecks. It is not important that they do so, as they have
no impending bills. But as they drive past the bank, they notice that the lines inside are very long, as
they often are on Friday afternoons. Realizing that it isn’t very important that their paychecks are
deposited right away, Hannah says, “I know the bank will be open tomorrow, since I was there just two
weeks ago on Saturday morning. So we can deposit our paychecks tomorrow morning”.

High Stakes. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan to stop at
the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending bill coming due,
and very little in their account, it is very important that they deposit their paychecks by Saturday. Hannah

                                                     65
notes that she was at the bank two weeks before on a Saturday morning, and it was open. But, as Sarah
points out, banks do change their hours. Hannah says, “I guess you’re right. I don’t know that the bank
will be open tomorrow”.

Ignorant High Stakes. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan to
stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending bill coming
due, and very little in their account, it is very important that they deposit their paychecks by Saturday.
But neither Hannah nor Sarah is aware of the impending bill, nor of the paucity of available funds.
Looking at the lines, Hannah says to Sarah, “I know the bank will be open tomorrow, since I was there
just two weeks ago on Saturday morning. So we can deposit our paychecks tomorrow morning”.

Low Attributer-High Subject Stakes. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon.
They plan to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending
bill coming due, and very little in their account, it is very important that they deposit their paychecks by
Saturday. Two weeks earlier, on a Saturday, Hannah went to the bank, where Jill saw her. Sarah points
out to Hannah that banks do change their hours. Hannah utters, “That’s a good point. I guess I don’t
really know that the bank will be open on Saturday”. Coincidentally, Jill is thinking of going to the bank
on Saturday, just for fun, to see if she meets Hannah there. Nothing is at stake for Jill, and she knows
nothing of Hannah’s situation. Wondering whether Hannah will be there, Jill utters to a friend, “Well,
Hannah was at the bank two weeks ago on a Saturday. So she knows the bank will be open on Saturday”.

Minimal Low Stakes. Bill, Jim, and Sarah are hiking and they come to a ravine. There is a bridge five
feet over the ravine. Bill sees Sarah and Jim cross the bridge, and Bill says to Jim, “I know that the
bridge is stable enough to hold my weight.”

Minimal High Stakes. Bill, Jim, and Sarah are hiking and they come to a ravine. There is a bridge one
hundred feet over the ravine. Bill sees Sarah and Jim cross the bridge, and Bill says to Jim, “I know that
the bridge is stable enough to hold my weight.”

Attributer. Bill, Jim, and Sarah are hiking and they come to a ravine. There is a bridge five feet over the
ravine. Bill sees Jim and Sarah cross the bridge, and Jim says to Sarah, “Bill knows that the bridge is
stable enough to hold his weight.”

Simplified Low Stakes. Hannah and her sister Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan
to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they do not have an impending
bill coming due, it is not very important that they deposit their paychecks by Saturday. Hannah notes
that she was at the bank two weeks before on a Saturday morning, and it was open. Hannah says to
Sarah, “I know that the bank will be open tomorrow”.

Simplified High Stakes. Hannah and her sister Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan
to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending bill
coming due, it is very important that they deposit their paychecks by Saturday. Hannah notes that she
was at the bank two weeks before on a Saturday morning, and it was open. Hannah says to Sarah, “I
know that the bank will be open tomorrow.”

Low Stakes Bridge. John is driving a truck along a dirt road in a caravan of trucks. He comes across
what looks like a rickety wooden bridge over a three foot ditch. He radios ahead to find out whether
other trucks have made it safely over. He is told that all 15 trucks in the caravan made it over without a
problem. John reasons that if they made it over, he will make it over as well. So, he thinks to himself,
“I know that my truck will make it across the bridge.”

High Stakes Bridge: John is driving a truck along a dirt road in a caravan of trucks. He comes across
what looks like a rickety wooden bridge over a yawning thousand foot drop. He radios ahead to find out
whether other trucks have made it safely over. He is told that all 15 trucks in the caravan made it over


                                                    66
without a problem. John reasons that if they made it over, he will make it over as well. So, he thinks to
himself, “I know that my truck will make it across the bridge.”


Załącznik 4. Oryginalne scenariusze użyte w badaniach Buckwaltera (2010)

Bank. Sylvie and Bruno are driving home from work on a Friday afternoon. They plan to stop at the
bank to deposit their paychecks, but as they drive past the bank they notice that the lines inside are very
long. Although they generally like to deposit their paychecks as soon as possible, it is not especially
important in this case that they be deposited right away. Bruno tells Sylvie, “I was just here last week
and I know that the bank will be open on Saturday.” Instead, Bruno suggests that they drive straight
home and return to deposit their paychecks on Saturday. When they return to the bank on Saturday, it
is open for business.

High Stakes. Sylvie and Bruno are driving home from work on a Friday afternoon. They plan to stop at
the bank to deposit their paychecks. Bruno has written a very large check, and if the money from his
pay is not deposited by Monday, it will bounce, leaving Bruno in a very bad situation with his creditors.
As they drive past the bank, they notice that the lines inside are very long. Bruno tells Sylvie, “I was
just here last week and I know that the bank will be open on Saturday.” Instead, Bruno suggests that
they drive straight home and return to deposit their paychecks on Saturday. When they return to the bank
on Saturday, it is open for business.

High Standards. Sylvie and Bruno are driving home from work on a Friday afternoon. They plan to stop
at the bank to deposit their paychecks, but as they drive past the bank they notice that the lines inside
are very long. Although they generally like to deposit their paychecks as soon as possible, it is not
especially important in this case that they be deposited right away. Bruno tells Sylvie, “I was just here
last week and I know that the bank will be open on Saturday.” Instead, Bruno suggests that they drive
straight home and return to deposit their paychecks on Saturday. Sylvie says, “Banks are typically closed
on Saturday. Maybe this bank won’t be open tomorrow either. Banks can always change their hours, I
remember that this bank used to have different hours.” When they return to the bank on Saturday
morning, it is open for business.


Załącznik 5. Oryginalne scenariusze użyte w badaniu Maya i innych (2010)

Low Stakes-No Alternative. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They
plan to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. It is not important that they do so,
as they have no impending bills. As they drive past the bank, they notice that the lines inside are very
long, as they often are on Friday afternoons. Hannah notes that she was at the bank 2 weeks before on a
Saturday morning, and it was open. Realizing that it isn’t very important that their paychecks are
deposited right away, Hannah says, “I know the bank will be open tomorrow. So we can deposit our
paychecks tomorrow morning”.

High Stakes-No Alternative. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They
plan to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending bill
coming due, and very little in their account, it is very important that they deposit their paychecks by
Saturday. As they drive past the bank, they notice that the lines inside are very long, as they often are
on Friday afternoons. Hannah notes that she was at the bank 2 weeks before on a Saturday morning, and
it was open. Hannah says, “I know the bank will be open tomorrow. So we can deposit our paychecks
tomorrow morning”.

Low Stakes-Alternative. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan
to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. It is not important that they do so, as
they have no impending bills. As they drive past the bank, they notice that the lines inside are very long,


                                                    67
as they often are on Friday afternoons. Hannah notes that she was at the bank 2 weeks before on a
Saturday morning, and it was open. Sarah points out that banks do change their hours. Still, realizing
that it isn’t very important that their paychecks are deposited right away, Hannah says, “I know the bank
will be open tomorrow. So we can deposit our paychecks tomorrow morning”.

High Stakes-Alternative. Hannah and her wife Sarah are driving home on a Friday afternoon. They plan
to stop at the bank on the way home to deposit their paychecks. Since they have an impending bill
coming due, and very little in their account, it is very important that they deposit their paychecks by
Saturday. As they drive past the bank, they notice that the lines inside are very long, as they often are
on Friday afternoons. Hannah notes that she was at the bank 2 weeks before on a Saturday morning, and
it was open. Sarah points out that banks do change their hours. Hannah says, “I know the bank will be
open tomorrow. So we can deposit our paychecks tomorrow morning”.


Załącznik 6. Oryginalne scenariusze użyte w badaniu Pinillosa (2012)

Typo low. Peter, a good college student, has just finished writing a two-page paper for an English class.
The paper is due tomorrow. Even though Peter is a pretty good speller, he has a dictionary with him that
he can use to check and make sure there are no typos. But very little is at stake. The teacher is just asking
for a rough draft and it won’t matter if there are a few typos. Nonetheless Peter would like to have no
typos at all.

Typo high. Peter, a good college student, has just finished writing a two-page paper for an English class.
The paper is due tomorrow. Even though Peter is a pretty good speller, he has a dictionary with him that
he can use to check and make sure there are no typos. There is a lot at stake. The teacher is a stickler
and guarantees that no one will get an A for the paper if it has a typo. He demands perfection. Peter,
however, finds himself in an unusual circumstance. He needs an A for this paper to get an A in the class.
And he needs an A in the class to keep his scholarship. Without the scholarship, he can’t stay in school.
Leaving college would be devastating for Peter and his family who have sacrificed a lot to help Peter
through school. So it turns out that it is extremely important for Peter that there are no typos in this
paper. And he is well aware of this.


Załącznik 7. Oryginalne scenariusze użyte w badaniach Sripady i Stanleya (2012)

Basic Low Stakes. Hannah has a gene that causes her to experience a slightly dry mouth when she eats
pine nuts. Hannah is very much aware of this, and has known this for a very long time. One evening,
Hannah and her sister Sarah are at a new restaurant that has just opened. Hannah orders a plate of
noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices something that looks like nuts sprinkled
on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “The noodles may be topped with pine nuts.” Hannah
notes that the menu says her dish does not contain pine nuts. Based on this, Hannah forms the belief that
the noodles are not topped with pine nuts. If it turns out that the noodles are topped with pine nuts, then
when Hannah eats the dish, her mouth will get a little dry. Since Hannah has plenty to drink with her
meal, it does not matter very much whether or not the noodles are topped with pine nuts.

Basic High Stakes. Hannah has a gene that makes her seriously allergic to pine nuts. Eating only a single
pine nut will cause her to go into shock and die. Hannah is very much aware of this, and has known this
for a very long time. One evening, Hannah and her sister Sarah are at a new restaurant that has just
opened. Hannah orders a plate of noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices
something that looks like pine nuts sprinkled on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “The
noodles may be topped with pine nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not contain pine
nuts. Based on this, Hannah forms the belief that the noodles are not topped with pine nuts. If it turns
out that the noodles are topped with pine nuts, then when Hannah eats the dish, she will go into shock



                                                     68
and die. Since eating even a single pine nuts will cause her to die, it matters a lot whether or not the
noodles are topped with pine nuts.

Implicit Low Stakes. Hannah likes the taste of most foods and is not a very picky eater. One evening,
Hannah and her sister Sarah are at a brand new restaurant that has just opened up. Hannah orders a plate
of noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices something that looks like nuts
sprinkled on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “The noodles may be topped with pine
nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not contain pine nuts. Based on this, Hannah forms
the belief that her noodles are not topped with pine nuts.

Explicit High Stakes. Hannah is seriously allergic to pine nuts. Eating only a single pine nut will cause
her to go into shock and die. Hannah is very much aware of this and has known this for a very long time.
One evening, Hannah and her sister Sarah are at a brand new restaurant that has just opened up. Hannah
orders a plate of noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices something that looks
like nuts sprinkled on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “The noodles may be topped with
pine nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not contain pine nuts. Based on this, Hannah
forms the belief that her noodles are not topped with pine nuts.

Ignorant Low Stakes. Hannah has a gene that causes her to experience a slightly dry mouth when she
eats Mongolian pine nuts. Hannah has absolutely no idea that she has this gene, nor is there any way she
could know that she has this gene. One evening, Hannah and her sister Sarah are at a brand new
Mongolian restaurant that has just opened up. Hannah orders a plate of noodles. When her food is
brought to the table, Hannah notices something that looks like nuts sprinkled on her noodles and wonders
what it is. Sarah says, “I heard that Mongolian dishes are often served topped with Mongolian pine
nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not contain Mongolian pine nuts. Based on this,
Hannah forms the belief that the noodles are not topped with Mongolian pine nuts. If it turns out that
the noodles are topped with Mongolian pine nuts, then when Hannah eats the dish, her mouth will get a
little dry. Since Hannah has plenty to drink with her meal, it does not matter very much whether or not
the noodles are topped with Mongolian pine nuts.

Ignorant High Stakes. Hannah has a gene that makes her seriously allergic to Mongolian pine nuts.
Eating only a single Mongolian pine nut will cause her to go into shock and die. Hannah has absolutely
no idea that she has this gene, nor is there any way she could know that she has this gene. One evening,
Hannah and her sister Sarah are at a brand new Mongolian restaurant that has just opened up. Hannah
orders a plate of noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices something that looks
like nuts sprinkled on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “I heard that Mongolian dishes
are often served topped with Mongolian pine nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not
contain Mongolian pine nuts. Based on this, Hannah forms the belief that the noodles are not topped
with Mongolian pine nuts. If it turns out that the noodles are topped with Mongolian pine nuts, then
when Hannah eats the dish, she will go into shock and die. Since eating even a single Mongolian pine
nut will cause her to die, it matters a lot whether or not the noodles are topped with Mongolian pine
nuts.


Załącznik 8. Oryginalne scenariusze użyte w badaniach Buckwaltera i Schaffera (2015)

Two reads low. Peter is a good college student who has just written a two-page paper for an English
class. The paper is due tomorrow. Peter would like his paper to be free of typos, but very little is at stake.
The teacher is just asking for a rough draft, and it won’t really matter if there are a few typos. Peter is
naturally a pretty good speller, plus he has a dictionary with him which he has already used to check the
paper carefully, twice over. In fact there are no typos in his paper.

Two reads high. Peter is a good college student who has just written a two-page paper for an English
class. The paper is due tomorrow. Peter would like his paper to be free of typos, and there is a lot at


                                                     69
stake. The teacher is a stickler and guarantees that no one will get an A for the paper if there is a typo.
Peter needs an A on the paper to get an A for the class, and he needs an A for the class to keep his
scholarship. Otherwise he will have to leave school, which would be devastating for him. Peter is
naturally a pretty good speller, plus he has a dictionary with him which he has already used to check the
paper carefully, twice over. In fact there are no typos in his paper.

Two reads uncareful low. Peter, a good college student, has finished writing a two-page paper for an
English class. The paper is due tomorrow. Even though Peter is a pretty good speller, he has a dictionary
with him that he can use to check and make sure there are no typos. There is very little at stake. The
teacher is just asking for a rough draft, and it won’t really matter if there are a few typos. Peter has
proofread his paper twice. In fact there are no typos in his paper.

Two reads uncareful high. Peter, a good college student, has finished writing a two-page paper for an
English class. The paper is due tomorrow. Even though Peter is a pretty good speller, he has a dictionary
with him that he can use to check and make sure there are no typos. There is a lot at stake. The teacher
is a stickler and guarantees that no one will get an A for the paper if there is a typo. Peter needs an A on
the paper to get an A for the class, and he needs an A for the class to keep his scholarship. If he loses
the scholarship he will have to leave school, which would be devastating for him. So it is extremely
important for Peter that there are no typos in the paper. Peter has proofread his paper twice. In fact there
are no typos in his paper.

Two allergies low. Most people can eat Mongolian pine nuts without any problem at all. But a small
percentage of people have a gene that makes them just slightly allergic to Mongolian pine nuts. If
someone with this gene eats Mongolian pine nuts, they will experience a slightly dry mouth. And a small
percentage of other people have a different gene that makes them seriously allergic to Mongolian pine
nuts. If someone with this other gene eats even a single Mongolian pine nut, they will go into shock and
may well die. Hannah does not have the gene that makes people seriously allergic to Mongolian pine
nuts, but she happens to have the gene which makes people just slightly allergic to Mongolian pine nuts.
Hannah—who has never even heard of Mongolian pine nuts before—has absolutely no idea that she has
this gene, nor is there any way she could know that she has this gene. One evening, Hannah and her
sister Sarah are at a brand new Mongolian restaurant that has just opened up. Hannah orders a plate if
noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices something that looks like nuts sprinkled
on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “I heard that Mongolian dishes are often served with
Mongolian pine nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not contain Mongolian pine nuts.
If it turns out that the noodles are topped with Mongolian pine nuts, then when Hannah eats the dish,
her mouth will get a little dry (she will not go into shock and die like someone who has the other kind
of gene). Since Hannah has plenty to drink with her meal, it will not turn out to make much of a
difference to her whether or not the noodles are topped with Mongolian pine nuts.

Two allergies high: Most people can eat Mongolian pine nuts without any problem at all. But a small
percentage of people have a gene that makes them just slightly allergic to Mongolian pine nuts. If
someone with this gene eats Mongolian pine nuts, they will experience a slightly dry mouth. And a small
percentage of other people have a different gene that makes them seriously allergic to Mongolian pine
nuts. If someone with this other gene eats even a single Mongolian pine nut, they will go into shock and
may well die. Hannah does not have the gene that makes people just slightly allergic to Mongolian pine
nuts, but she happens to have the gene which makes people seriously allergic to Mongolian pine nuts.
Hannah—who has never even heard of Mongolian pine nuts before—has absolutely no idea that she has
this gene, nor is there any way she could know that she has this gene. One evening, Hannah and her
sister Sarah are at a brand new Mongolian restaurant that has just opened up. Hannah orders a plate of
noodles. When her food is brought to the table, Hannah notices something that looks like nuts sprinkled
on her noodles and wonders what it is. Sarah says, “I heard that Mongolian dishes are often served with
Mongolian pine nuts.” Hannah notes that the menu says her dish does not contain Mongolian pine nuts.
If it turns out that the noodles are topped with Mongolian pine nuts, then when Hannah eats the dish,
she will go into shock and die (she will not merely get a dry mouth like someone who has the other kind


                                                    70
of gene). So it turns out to make a huge difference to her whether or not the noodles are topped with
Mongolian pine nuts.

Ignorant low and salient: [Ignorant low plus]. Hannah is lucky that her allergy is so minor: some other
people with a slightly different gene can go into severe allergic shock and die if they eat Mongolian pine
nuts. Just imagine how horrible it would be if you or someone you loved had such a severe allergy
without knowing it, and the restaurant menu was wrong!

Ignorant high and salient: [Ignorant high plus]. Hannah is unlucky that her allergy is so serious: some
other people with a slightly different gene will merely experience a slightly dry mouth if they eat
Mongolian pine nuts. Just imagine how horrible it would be if you or someone you loved had such a
severe allergy without knowing it, and the restaurant menu was wrong!




                                                   71